220 śmiałków stanęło na starcie Kostrzyńskiej Dziesiątki. W niedzielę byliśmy świadkami już 37. edycji tego znakomitego biegu. Pierwsi na mecie zameldowali się: Wioletta Kuczyńska i Dmytro Didovodiuk.
Zawodnicy mieli do pokonania dwie około 5-kilometrowe pętle ulicami Kostrzyna. Na półmetku na czele biegła czteroosobowa grupka: Dmytro Didovodiuk, Adam Marysiak, Michał Hulewicz i Damian Adamski. Nieco dystansu do prowadzących tracił Jakub Wawrzykowski.
– W drugiej części Kuba chyba coś nadrobi. Ktoś z czołówki może się wykruszyć – prognozował Ryszard Biesiada, trener Astry Nowa Sól. I miał rację.
Tymczasem w rywalizacji pań Wioletta Kuczyńska biegła swoim mocnym tempem, którego rywalki nie były w stanie wytrzymać. Choć trzeba przyznać, że świetnie radziła sobie 18-letnia Martyna Korwel, dla której był to dopiero drugi start w ulicznym biegu na 10 km.
Startuje Kostrzyńska Dziesiątka 2023!
Kostrzyńska Dziesiątka – wyniki
Kobiety
- Wioletta Kuczyńska (Wierzbicki Running Projekt) – 38.21
- Martyna Korwel (Astra Nowa Sól) – 39.05
- Barbara Pochranowicz (Stowarzyszenie Maraton Dębno/OSP Dębno) – 40.59
- Kamila Kowalczyk (Wierzbicki Running Projekt) – 41.15
- Anna Serczyńska – 41.35
Mężczyźni
- Dmytro Didovodiuk (Didovodiuk Team) – 32.14
- Adam Marysiak (Astra Nowa Sól) – 32.29
- Michał Hulewicz (Hulewicz Running Team) – 32.37
- Jakub Wawrzykowski (Astra Nowa Sól) – 33.14
- Daniel Adamski (Murawski Team/Ruchowa Akademia Zdrowia) – 33.28
Wszystkie wyniki znajdziesz TUTAJ.
Wioletta Kuczyńska: Trasa wyśmienita, płaska, można biegać!
– Dzisiaj biegło się bardzo dobrze. Pogoda dopisała, trasa wyśmienita, płaska, tak że można biegać! – mówiła uśmiechnięta Wioletta Kuczyńska. – Od początku do końca biegłam swoim tempem, które sobie narzuciłam. Trzymałam się tego. Zbliżała się do mnie koleżanka, ale niestety, nie dogoniła. Z wyniku też jestem zadowolona.
– Sezon biegowy wchodzi w ważną fazę – zauważyła Wioletta. – Zaczynają się starty, będzie ich bardzo dużo. Docelowo planowałam start w maratonie, ale nie wiem, czy pobiegnę. Jeszcze się zastanawiam, tak że plany mogą ulec zmianie.
Martyna Korwel: Jak na drugą dychę w życiu, jest OK
– No pewnie, że kusiło, żeby dogonić liderkę, ale jednak była szybsza – przyznała Martyna Korwel. – Ale jestem zadowolona. Biorąc pod uwagę to, że startuję zazwyczaj na trzy kilometry na stadionie czy na pięć, to jak na drugą dychę w życiu, jest OK. Na szóstym, siódmym kilometrze liderka odjechała mi tak, że już ją średnio widziałam. Wtedy zrobiło mi się ciężko, złapałam się „starszych panów” i trzymałam do końca.
– Przygotowuję się do mistrzostw Polski w przełajach, które będą 25 listopada w Drzonkowie. Pobiegnę na cztery kilometry w kategorii U-20 – dodała Martyna. – Po drodze trener Ryszard Biesiada zaplanował nam winobraniowy bieg w Zielonej Górze. Ale to sztafeta, i właśnie z Adamem Marysiakiem i z Kubą Wawrzykowskim.
Adam Marysiak: Po sześciu kilometrach koledzy zaczęli pękać
– Pogoda do biegania dobra. Trochę duszno, ale wiatr taki chłodnawy, przyjemny, więc dobrze – skomentował Adam Marysiak. – Po sześciu kilometrach koledzy zaczęli pękać. Ja biegłem z Michałem [Hulewiczem – red.] do dziewięciu i pół, postanowiłem zaatakować na ostatnich 500 metrach i udało się wygrać.
– Za tydzień biegam sztafetę na Winobraniu, a dwie godziny później Nocny Bieg Bachusa – mówił Adam o planach na najbliższe dni. – Szykuję się też do maratonu w Warszawie.
Fotogaleria z Kostrzyńskiej Dziesiątki































































































































































