Debata o szpitalu trwa. Głos zabrali marszałek, rektor i posłowie.

Debata o szpitalu trwa. Głos zabrali marszałek, rektor i posłowie. Konferencja 07.10.2024 - Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży
Planowana budowa Centrum Psychiatrii Dzieci i Młodzieży budzi mieszane uczucia wśród części zielonogórzan: mieszkańcy popierają inwestycję, ale nie chcą jej w obecnej lokalizacji. Władze zapewniają, że teren zielony będzie zrewitalizowany i zagospodarowany.

– 30 listopada to jest data graniczna – mówił dziś wicemarszałek Sebastian Ciemnoczołowski. Do tego dnia szpital w Zaborze może złożyć wniosek, by pozyskać 50 mln zł na budowę nowego centrum. Czas na podjęcie ostatecznej decyzji jest coraz bliżej, a debata publiczna wciąż trwa.

Lubuscy włodarze ponownie zebrali się w sprawie budowy w Zielonej Górze nowej siedziby Centrum Psychiatrii Dzieci i Młodzieży. Omówili kryteria, jakimi kierują się, podejmując decyzje w tej sprawie. Jednak głównym tematem były wątpliwości mieszkańców co do wybranej lokalizacji.

– Przede wszystkim chcemy uspokoić mieszkańców – podkreślał Marcin Pabierowski, prezydent Zielonej Góry. W odpowiedzi na apel mieszkańców, broniących natury porastającej „park”, prezydent przypomniał jednak, że działka po byłym miasteczku ruchu drogowego na tę chwilę parkiem nie jest. Figuruje ona jako działka budowlana, należąca do Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Pabierowski zapewnił jednak, że obiekt nie zaingeruje w przestrzeń zieloną: – Chcemy podjąć działania z UZ i urzędem marszałkowskim, żeby ten teren zadrzewiony oficjalnie nazwać parkiem. Zagospodarować, zbudować wokół alejki spacerowe i postawić ławki.

– Bardzo podmiotowo traktujemy każdy głos. To, o czym dzisiaj rozmawialiśmy, jest tego żywym dowodem. Propozycja osób, które zwracały uwagę na cenność przyrodniczą tego obszaru i funkcji wytchnieniowych dla mieszkańców Zielonej Góry, zostanie uwzględniona poprzez zbudowanie tego kompromisu – popierał poseł Waldemar Sługocki.

– Ten teren powinien być wzorcowym przykładem zagospodarowania zaniedbanego terenu zielonego. Bo ten teren jest zaniedbany – zgadzał się prof. Wojciech Strzyżewski, rektor UZ. – Jako naukowiec zawierzam innym naukowcom. Jeżeli ekspertyzę robił fachowiec dendrolog i określił, że straty przyrodnicze nie będą zbyt wielkie czy wręcz minimalne, no to nie ma podstaw, żebym ja temu nie wierzył – dodał.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.