Minął rok od wyborów, dzięki którym do władzy doszła koalicja KO-PSL-Polska 2050-Lewica, tym samym po ośmiu latach detronizując PiS. Jaki to był rok dla Polski? Czy Koalicja 15 Października spełnia oczekiwania wyborców? Co jest największym plusem, a co minusem nowej większości?
Gościem „Rozmowy dnia” LCI był dr Piotr Pochyły z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UZ.
– Bardzo trudno ocenia się z mojej perspektywy ten rząd, bo jest to bardzo nierówno pracujący rząd. Można wskazać sukcesy czy elementy, które mogą się podobać, ale niewątpliwie skłaniałbym się z wieloma też obserwatorami, dziennikarzami czy politologami mówiącymi, że zyskiem tego rządu jest to, że tak długo się utrzymał – mówił politolog.
Zdaniem dr. Pochyłego trudno było oczekiwać realizacji większości postulatów przedstawianych w kampanii wyborczej, ponieważ zbyt wile jest różnic w tym aspekcie wśród podmiotów politycznych wchodzących w skład koalicji.
– Założenia ideowe były żadne i przede wszystkim trudno było o jakąś spójność koalicyjną, ponieważ mamy bardzo zróżnicowane środowiska, bo to nie tylko są Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica, ale w tych komitetach są jeszcze kolejne podziały i to osobom, które orientują się w polityce, musiało sugerować, że będzie trudno ten rząd ocenić – mówił.
Politolog z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Uniwersytetu Zielonogórskiego zwracał uwagę, że trudno jest również wskazywać, jak będzie wyglądać realizacja obietnic wyborczych w kolejnych miesiącach i latach, ale na dzisiaj ocena dla rządzących nie może być zbyt dobra.
– Jeżeli chodzi o takie klasyczne oceny szkolne, to dałbym temu rządowi taką trójkę, może trójkę z plusem w zależności od tego, jak byśmy tutaj różnicowali, ale przede wszystkim razi mnie osobiście ta duża nierówność, dysproporcja w działaniach. I widać wyraźnie też, że Donald Tusk ma duże problemy ze sterowalnością tego rządu – oceniał gość LCI.
Cala rozmowa:




