W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Linia kolejowa 273, tzw. „Nadodrzanka” o długości dokładnie 355 km i 903 m., łącząca Wrocław ze Szczecinem przez Zieloną Górę to jeden z kluczowych szlaków transportowych w zachodniej Polsce. Jej elektryfikacja była istotnym krokiem w modernizacji infrastruktury kolejowej kraju, prowadząc do zwiększenia efektywności transportu, obniżenia emisji spalin i poprawy komfortu podróży pasażerskich. 40 lat temu, 29 maja 1985 roku, po całej trasie przejechał pierwszy pociąg elektryczny.

Budowa linii kolejowej rozpoczynała się etapami w XIX wieku, kiedy kolej była jednym z najważniejszych środków transportu. Fragmenty szlaku powstawały w różnych latach, począwszy od wczesnych projektów łączących Wrocław z Zieloną Górą i dalej do Czerwieńska, a następnie rozciągających się do Szczecina. Pierwszy pociąg przez Winny Gród przejechał 1 października 1871 roku. Początkowo linia była obsługiwana przez parowozy, które choć efektywne na tamte czasy, miały swoje ograniczenia związane z kosztami eksploatacji i wpływem na środowisko.

Decyzja o elektryfikacji linii kolejowej zapadła już w latach ’60 XX wieku, w czasach intensywnej industrializacji i rozwoju transportu w Polsce Ludowej. Elektryfikacja była częścią większego planu modernizacji kolei, mającego na celu unowocześnienie sieci transportowej kraju. W ramach tego projektu rozpoczęto działania, które miały umożliwić przejście z napędu parowego na bardziej ekologiczny i efektywny napęd elektryczny.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Schemat i projekty na rozbudowę stacji Stary Kisielin

Elektryfikacja linii kolejowej była przedsięwzięciem wymagającym dużych nakładów finansowych, technicznych i logistycznych. Proces obejmował budowę sieci trakcyjnej, instalację stacji transformatorowych oraz modernizację infrastruktury, w tym przystosowanie torów i dworców do obsługi elektrycznych składów.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Dworzec Szczecin Główny fot Roman Paul Źródło bazakolejowapl

Prace elektryfikacyjne realizowano etapami. W 1979 roku trakcja pojawiła się w Szczecinie na dość krótkim odcinku między stacjami Szczecin Główny – „Szczecin Port Centralny.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Wjazd pociągu z Zielonej Góry Głównejna dworzec Wrocław Główny Widok z kabiny maszynisty fot Paweł Kaleta

Pierwsze fragmenty linii między Wrocławiem a Zieloną Górą zostały zelektryfikowane w pierwszej połowie 1982 r. z Wrocławia Głównego do Ścinawy. Jeszcze w grudniu tego samego roku pociąg „pod drutem” dotarł do Głogowa.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Peron 3 na dworcu Zielona Góra Główna fot Paweł Kaleta

Dzień przed wigilią, 23 grudnia w 1983 roku, stał się historyczny dla zielonogórskiej kolei. Na perony dworca w Zielonej Górze wjechał pierwszy elektryczny pociąg z Wrocławia do Czerwieńska. Właśnie wtedy oficjalnie ukończono, kolejny etap z Głogowa. Niemal równocześnie, bo 27 grudnia oddano też do użytku odcinek z drugiej strony, ze Szczecina Port Centralny do Nowego Czarnowa.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Stacja w Czerwieńsku Autor Kuba Nuckowski Źródło bazakolejowapl

Następnie, prace kontynuowano w kierunku Szczecina, z sukcesywnym uruchamianiem kolejnych odcinków. W grudniu 1984 roku pociągiem na prąd można było dotrzeć do Rzepina. Niespełna pół roku później 28 maja 1985 roku, cała trasa z Wrocławia do Szczecina przez Zieloną Górę była gotowa.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Schemat elektryfikacji stacji Zielona Góra Główna

Tempo było imponujące! W ciągu 3 lat zelektryfikowano 356 km. dwutorowej linii!

Pierwszy elektryczny pociąg całą trasę przejechał 40 lat temu, 29 maja 1985 roku.

Były dyrektor Energetyki Kolejowej w Zielonej Górze, Stanisław Zaleski, który brał udział w budowie trakcji, mówi, że każdy etap wymagał skoordynowania działań inżynierów, budowlańców i energetyków, aby zapewnić płynność prac i minimalizować zakłócenia w ruchu pasażerskim i towarowym.

– Nie jest tak, że stawia się tylko słupy i wiesza trakcje. Równocześnie kładzie się linię dla tzw. potrzeb nietrakcyjnych czyli zasilanie dla drogowców, zabezpieczeniowców, budynków kolejowych czy przejazdów.

Wraz z elektryfikacją „Nadodrzanki” zyskał Czerwieńsk. W latach 1976 – 1983 w Czerwieńsku wybudowano od podstaw całkowicie nowe obiekty zaplecza technicznego dla potrzeb trakcji elektrycznej wraz z lokomotywownią.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Lokomotywa ET41 009 krótko po naprawie na hali Zakładu Taboru w Czerwieńsku rok 2002 fot Łukasz Kwaśny Źródło ilostanforumkolejowepl

– Lokomotywownia była przystosowana do obsługi lokomotyw elektrycznych, co wymagało również przystosowania torów oraz zabezpieczenia ruchu kolejowego. Cała infrastruktura musiała być dostosowana do nowoczesnych standardów, w tym zasilania średniego napięcia – wspomina dyrektor.

Nasz rozmówca podkreśla też, że wszystko sprawnie i szybko poszło, bo każdy wiedział co ma robić.

– My mieliśmy na swoim terenie odcinek od Bytomia Odrzańskiego do Rzepina. Tamten ustrój był o tyle dobry, że była gospodarka planowa i wiedziano, co będzie budowane. Jedna ekipa stawiała konstrukcje, za nią pojawia się ekipa, która wyciąga sieć trakcyjną. Budowano podstacje trakcyjne, które tę sieć zasiliły. Płynie tam prąd 3000 V. Pamiętam taką akcję. W jedną noc, jeżdżąc samochodami, odebraliśmy i sieć trakcyjną i podstacje trakcyjne z próbami tzw. zwarciowymi w Czerwieńsku, Bytnicy, Gądkowie Wielkim i Rzepinie.

W połowie lat ’80, 40 lat temu, trasą z Wrocławia do Szczecina, przejechał pierwszy pociąg elektryczny
Podstacja trakcyjna pod Zieloną Górą na 1527 kilometrze

Elektryfikacja linii kolejowej przyniosła szereg korzyści. Po pierwsze, umożliwiła zwiększenie prędkości pociągów oraz poprawiła ich punktualność. Elektryczne składy charakteryzowały się większą mocą i niezawodnością w porównaniu do parowozów. Po drugie, zmniejszyła się emisja spalin, co miało pozytywny wpływ na jakość powietrza w regionie. Po trzecie, obniżono koszty eksploatacji, co wpłynęło na konkurencyjność kolei w porównaniu do innych środków transportu.

Historia elektryfikacji linii kolejowej Wrocław–Szczecin przez Zieloną Górę to przykład sukcesu modernizacyjnego, który zmienił oblicze transportu kolejowego w Polsce. Proces ten nie tylko poprawił efektywność i ekologiczność podróży, ale również wpłynął na rozwój gospodarczy regionów, które linia kolejowa łączy. Dziś, zelektryfikowana trasa stanowi ważny element polskiej infrastruktury transportowej, obsługując zarówno ruch pasażerski, jak i towarowy w zachodniej części kraju. Niebawem rozpocznie się modernizacja linii, która pozwoli na podniesienie parametrów i podniesienie prędkości nawet do 160 km/h. Obecnie na większości trasy pociągi poruszają się z szybkością 100 – 120 km/h.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.