Wakacyjna podróż wzdłuż Odry. Dzień dziewiąty – dwa państwa, ale jedno miasto

Wakacyjna podróż wzdłuż Odry. Dzień dziewiąty – dwa państwa, ale jedno miasto
Dotarliśmy do Słubic, a raczej do Słubfurtu, bowiem polskie miasto stanowi jeden organizm z sąsiadującym przez Odrę Frankfurtem. Dwumiasto, które tworzą, nie jest jakimś nowym pomysłem, bowiem przez wieki stanowiło jeden organizm miejski. W dokumencie z 1253 roku nadającym Frankfurtowi prawa miejskie stoi, że wójt miasta ma korzystać z takich samych praw również z położonego na drugim brzegu rzeki Zliwitz.

Słubice wyglądają, jakby były przyklejone do brzegu rzeki, a centralnym ich punktem jest odrzański most. To podkreśla związek polskiego miasta z niemieckim sąsiadem. Zresztą od rzeki w dużej mierze wszystko się tutaj rozpoczęło. Najpierw funkcjonował bród na ważnym szlaku łączącym wschód z zachodem, później kupcy założyli plac targowy, wokół którego tworzyła się osada. Wkrótce w tym miejscu, na lewym brzegu rzeki powstał port. Pełnił funkcję centrum przeładunkowego dla okolicznych terenów, umożliwiając transport różnorodnych towarów drogą wodną do innych miast, w tym Szczecina, Kostrzyna, Gorzowa oraz miast niemieckich. Port umożliwiał transport zboża, mąki, cegieł, nawozów, wyrobów metalowych i innych towarów do różnych miast, w tym Berlina i Hamburga. W szczytowym okresie, w 1913 roku, przeładowano tam około 220 tysięcy ton towarów.

Wakacyjna podróż wzdłuż Odry. Dzień dziewiąty – dwa państwa, ale jedno miasto
W doborowym towarzystwie

Wróćmy do początków. W 1225 książę śląski Henryk Brodaty nadał tutejszym kupcom prawo składu, czyli prawo do odbywania targów i składowania towarów. Oznacza to, że każdy kupiec podróżujący tym szlakiem, musiał zrobić co najmniej trzydniowy postój i rozłożyć swój towar. I wtedy narodziła się nazwa miasta, która jak najbardziej wiąże się z Odrą bowiem „Furt” to bród, a z Frankonii pochodziła większość kupców, którzy zmierzali tym szlakiem. W tej historii przełomowy jest wiek XV, gdy Frankfurt stał się członkiem potężnej Hanzy, związku najbogatszych miast handlowych, gdzie oprócz morskich potęg jak Hamburg, Brema, czy Gdańsk znalazło się miejsce dla miast położonych nad dużymi rzekami. To dało miastu prawdziwego rozwojowego „kopa”.

A co w tym czasie działo się na przeciwnym brzegu rzeki? Jak już wiemy najpierw było to Zliwitz, a później Dammvorstadt, czyli „przedmieścia na wale”. Z 1399 roku pochodzi pierwsza pisemna wzmianka o cmentarzu żydowskim, a to znaczy, że to najstarsza nadal istniejąca nekropolia żydowska w Europie. W 1749 roku powstaje najstarsze przedsiębiorstwo przemysłowe Frankfurtu, czyli fabryka towarów z pszczelego wosku oraz bielnik wosku. Dwadzieścia lat później powstaje na tym brzegu rzeki fabryka jedwabiu. W XIX wieku powstają tutaj kolejne firmy, zamieniając tę część miasta w dzielnicę przemysłową.

Wakacyjna podróż wzdłuż Odry. Dzień dziewiąty – dwa państwa, ale jedno miasto

W 1945 roku Frankfurt został ogłoszony twierdzą, ale działania wojenne oszczędziły Słubice. Wysadzony został efektowny kamienny most. Mniej szczęścia miała część Frankfurtu na zachodnim brzegu rzeki. Śródmieście zostało zrujnowane, przetrwała tylko niewielka część zabytkowej zabudowy. Zniszczono około 90 tys. z blisko 178 tys. mieszkań.

Zwiedzanie zacznijmy od mostu. Warto na nim stanąć na dłużej i spojrzeć na rzekę, panoramę miasta na lewym brzegu i nowoczesny gmach Collegium Polonicum na prawym. Kolejne przeprawy przez Odrę były dla miasta języczkiem u wagi, ważnym dla kupców z Hanzy, ale i pielgrzymów na Drodze św. Jakuba. Pierwszy solidny kamienny  most został zbudowany w 1895 roku, wtedy jeszcze z torami tramwajowymi prowadzącymi do ówczesnego Frankfurtu Dammvorstadt. Dzisiejszy most został zbudowany w 2002 roku i rozciąga się na długości 252 metrów od brzegu do brzegu (przy normalnym poziomie wody), osiągając wysokość 34 metrów. Przez środek trasy dla statków przebiega granica między Niemcami a Polską. Dlatego dwie trzecie mostu znajdują się na terytorium Polski.

W Słubicach obejrzeliśmy zabytkową szkołę, ekspresjonistyczną elewację obecnego kina „Piast”, cmentarz żydowski i stadion zwany błędnie olimpijski. Zajrzeliśmy zapewne na położony nad Odrą bazar, na którym narodziła się niejedna fortuna. Zatem teraz pora na znacznie bardziej okazały Frankfurt. Słynął jako ostoja północnoniemieckiego gotyku ceglanego, z którego niestety nie pozostało wiele. Ale już z mostu dostrzeżemy  Ratusz Miejski, Dom Bolfrasa z Polsko-Niemiecką Informacją Turystyczną, Muzeum Kleista i nabrzeże Odry. Na ratuszu dostrzeżemy złotą rybkę na szczycie fasady. To jeden z symboli miasta, obok umieszczonego w herbie miasta koguta. To na jego cześć nazwano największe polsko-niemieckie święto – Miejskie Święto Hanzy: „Bunter Hering” (Kolorowy Śledź). W budynku ratusza znajduje się również kabaret „Die Oderhähne” oraz Brandenburskie Muzeum Krajowe Sztuki Nowoczesnej (BLMK). Zarówno w tym miejscu, jak i w budynku Junkerhaus przy Dzwonie Pokoju, muzeum BLMK oferuje zwiedzającym największą na świecie kolekcję sztuki z Niemiec Wschodnich i niezwykle ciekawe wystawy.

Wakacyjna podróż wzdłuż Odry. Dzień dziewiąty – dwa państwa, ale jedno miasto

Fot. Grzegorz Walkowski

Kilka kroków od Ratusza, obok Biblioteki Miejskiej, zobaczysz imponujący Kościół Mariacki. Największy kościół halowy w północnoniemieckim gotyku ceglanym słynie z misternych, kolorowych, ołowianych witraży. Budowany przez 250 lat kościół został zniszczony w kwietniu 1945 roku. 21-metrowa więźba dachowa jest największą drewnianą więźbą dachową wzniesioną w XX wieku, a jej rekonstrukcja określana jest mianem arcydzieła sztuki budowlanej. Unikatem jest szczęśliwie odnaleziona i przywieziona z Petersburga w 2002 roku „szklana Biblia” z XIV wieku. Możliwe jest również wejście na wieżę kościoła, z której rozciąga się wspaniały widok na łąki odrzańskie oraz krajobraz Dwumiasta i okolic.

Przez drewniany most można dotrzeć do Koziego Ostrowa, czyli odrzańskiej wyspy Ziegenwerder. To zrewitalizowane w ramach projektu „Ogród Europejski 2003” miejsce jest doskonałym terenem do spacerów i aktywnego wypoczynku. Opuszczając wyspę, dojdziemy promenadą wzdłuż Odry do Muzeum Kleista, które widzieliśmy już, będąc przy ratuszu. Placówka jako jedyna na świecie poświęcona jest życiu i twórczości, urodzonego we Frankfurcie nad Odrą Heinricha von Kleista (1777–1811). Dalej jest warte odwiedzin Muzeum Viadrina w Domu Junkrów (Junkerhaus).

Wracając do Polski, już w sąsiedztwie Collegioum polonicum, zobaczymy jedyny na świecie pomnik Wikipedii. Licząca sobie ok. 1,70 metra brązowa, symboliczna rzeźba Mihrana Hakobjana przedstawia otwartą na górze kulę ziemską, stworzoną z kawałków puzzli przez cztery osoby, stojące na cokole z książek. Skręcając lekko w lewo, znajdziesz się pomiędzy prowadzącym od granicy deptakiem a Placem Przyjaźni, czyli parkową „zieloną wysepką” z fontanną. Odrobinę dalej, na Placu Wolności, zobaczysz pomnik „Kasi z Heilbronnu” – postaci literackiej z dramatu Kleista…

Wakacyjna podróż wzdłuż Odry. Dzień dziewiąty – dwa państwa, ale jedno miasto

Fot. Grzegorz Walkowski

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.