Zakończona sukcesem misja Ax-4 z udziałem Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego to nie tylko historyczny moment dla Polski, ale także potężny impuls dla rozwoju nauki, edukacji i technologii – również w Lubuskiem. Polski astronauta odwiedził w maju Park Technologii Kosmicznych w Nowym Kisielinie, podkreślając, że takie miejsca mają kluczowe znaczenie dla przyszłości całego sektora kosmicznego.
Po 18 dniach intensywnej pracy na orbicie astronauci z misji Ax-4 wrócili bezpiecznie na Ziemię. Kapsuła Dragon Grace odłączyła się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i wczoraj około godziny 11:30 czasu polskiego wodowała w wodach Pacyfiku w pobliżu San Diego. Na pokładzie znajdowali się: Sławosz Uznański-Wiśniewski (Polska), Peggy Whitson (USA), Tibor Kapu (Węgry) oraz Shubhanshu Shukla (Indie).
Bezpieczny powrót
Tuż po wodowaniu rozpoczęła się precyzyjnie zaplanowana akcja ratunkowa. Specjalistyczne zespoły Axiom Space wyłowiły kapsułę i wciągnęły ją na pokład statku ratowniczego MV Shannon. Po otwarciu włazu astronauci – z pomocą zespołów medycznych – opuścili kapsułę. Już na pokładzie statku przeprowadzono pierwsze wywiady medyczne, sprawdzając podstawowe parametry ich stanu zdrowia.
To standardowa procedura – po dłuższym pobycie w stanie nieważkości organizm potrzebuje czasu na ponowne przystosowanie się do warunków grawitacyjnych. Jak tłumaczył dla PAP dr Tomasz Barciński z Centrum Badań Kosmicznych PAN, mikrograwitacja wpływa na układ krwionośny, mięśnie, a nawet pracę komórek. Choć misja Ax-4 nie należała do najdłuższych, powrót do normalnego funkcjonowania wymaga nadzoru specjalistów.
Z pokładu MV Shannon astronautów zabrał helikopter, który przetransportował ich do Houston. Stamtąd Sławosz Uznański-Wiśniewski udał się do Kolonii, gdzie mieści się siedziba Europejskiego Centrum Astronautów ESA. Tam, w specjalistycznym ośrodku DLR Envihab, będzie przez kilka tygodni monitorowany przez lekarzy z zespołu medycyny kosmicznej ESA.
Cała misja zakończyła się sukcesem – zarówno z punktu widzenia technologicznego, jak i naukowego. Kapsuła Dragon Grace dostarczyła na Ziemię ponad 260 kilogramów sprzętu, w tym aparaturę badawczą i próbki z eksperymentów przeprowadzanych w warunkach mikrograwitacji. Ich analiza może potrwać nawet rok, ale już teraz wiadomo, że wszystkie priorytetowe cele misji IGNIS zostały zrealizowane w 100 procentach.
To był historyczny moment – 25 czerwca 2025 roku, Sławosz Uznański-Wiśniewski jako pierwszy Polak w historii postawił stopę na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). 18 dni na orbicie, 13 eksperymentów naukowych w ramach polskiej misji IGNIS, ponad 30 pokazów edukacyjnych i tysiące zainspirowanych młodych ludzi. Misja zakończyła się sukcesem.
Czy to jakiś kosmos? Nie!
Choć był to krok w kosmosie, jego znaczenie odczuwalne jest także tu, na Ziemi – i to całkiem lokalnie. W maju 2024 roku Sławosz Uznański odwiedził Park Technologii Kosmicznych w Nowym Kisielinie koło Zielonej Góry. Wówczas mówił z przekonaniem:
– Zdecydowanie miejsca takie jak zielonogórski Park Technologii Kosmicznych mają przyszłość – podkreślał Uznański podczas konferencji prasowej. – Te narzędzia pozwalają testować technologie od koncepcji do realizacji projektu i umożliwiają instytutom wykonanie konkretnych badań.
Jego słowa dziś brzmią jeszcze mocniej – bo misja IGNIS pokazała, że Polska nie tylko aspiruje do grona kosmicznych graczy, ale rzeczywiście zaczyna odgrywać w nim rolę. Uznański sam jest przykładem, że marzenia poparte nauką i konsekwencją mogą sięgać gwiazd. Urodzony 12 kwietnia – w Dzień Kosmonauty – od lat koncentrował swoją karierę na technologiach kosmicznych. Dziś mówi:
– Europa i Europejska Agencja Kosmiczna stoi na rozdrożu. Aby być globalnym graczem, musi zainwestować. Mam nadzieję, że w tym konsorcjum znajdą się polskie firmy. Jesteśmy na początku tej drogi.
Lubuskie już tę drogę rozpoczęło. Park Technologii Kosmicznych to nie tylko nowoczesne laboratoria i zaplecze badawcze, ale przede wszystkim realna szansa na rozwój innowacyjnych technologii w regionie. Dzięki takim inwestycjom młodzi ludzie w Polsce – i tu, w Zielonej Górze – mogą śmiało myśleć o pracy w przemyśle kosmicznym.
Wizja Uznańskiego nie kończy się na misji. Zapowiada intensywną działalność edukacyjną – chce odwiedzać uczelnie, mówić o przyszłości nauki i promować kierunki STEM. To sygnał, że misja kosmiczna to nie jednorazowy sukces, ale początek nowej ery – ery, w której Polska, a w szczególności ambitne regiony jak Lubuskie, mogą stać się częścią światowego rynku kosmicznego.
Misja Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego to więc nie tylko triumf technologii i odwagi. To także zastrzyk nadziei i motywacji – dla całej Polski i dla Lubuszan, którzy już dziś inwestują w przyszłość opartą na wiedzy, innowacji i patrzeniu… w gwiazdy.
K.Kozińska, D.Chajewski
Artykuł w oparciu o informację Polskiej Agencji Prasowej. Zdjęcie AX-4. Screen




