W Gorzowie Wielkopolskim podpisano dwie ważne umowy: na utworzenie Centrum Wsparcia dla NGO oraz na darmową rehabilitację dla pracujących mieszkańców regionu. Oba projekty finansowane są z Europejskiego Funduszu Społecznego. O ich znaczeniu oraz o przyszłości regionu mówi w programie Region Północ wicemarszałek województwa lubuskiego – Grzegorz Potęga.
W Gorzowie podpisano umowę na utworzenie Centrum Wsparcia NGO. Dlaczego taka instytucja jest potrzebna w północnej części województwa?
To ważna inicjatywa, która powstaje równolegle także w Zielonej Górze. Oba centra mają za zadanie wspierać trzeci sektor – stowarzyszenia, fundacje i inne organizacje działające społecznie. Te podmioty wykonują ogrom pracy na rzecz mieszkańców, ale potrzebują dostępu do wiedzy, doradztwa i narzędzi, by móc skutecznie działać i aplikować o środki – także zewnętrzne, np. ministerialne czy unijne.
Wiele organizacji pozarządowych boi się sięgać po środki unijne. Czy te centra pomogą przełamać te bariery?
Zdecydowanie tak. Wiele NGO-sów rezygnuje z pisania dużych wniosków, bo są one skomplikowane i wymagają odpowiednich kompetencji. Rolą centrum będzie nie tylko prowadzenie szkoleń, ale także praktyczne wsparcie – od analizy pomysłu po napisanie wniosku. Chcemy, żeby organizacje z naszego regionu przestały się bać i zaczęły sięgać po większe środki – również na poziomie krajowym i unijnym.
Czy planowane jest też wsparcie finansowe dla NGO-sów?
Tak. To dopiero pierwszy krok. W kolejnym etapie, planowanym na trzeci kwartał 2026 roku, uruchomimy system mini dotacji dla lokalnych organizacji pozarządowych. Środki będą pochodziły z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus. Chcemy, by te granty trafiły do mniejszych stowarzyszeń i fundacji, które realizują wartościowe inicjatywy na poziomie lokalnym.
Jak długo potrwa ten projekt?
Projekt został zaplanowany na cztery i pół roku – do końca 2029 roku. To ważne, bo nie mówimy o jednorazowym działaniu, tylko o długofalowym wsparciu. Chcemy też, by ten model mógł być kontynuowany w kolejnej perspektywie finansowej. Polska otrzymała właśnie bardzo dobre informacje na temat wysokości środków unijnych, więc liczymy, że Fundusz Społeczny nadal będzie mocno wspierał działania społeczne.
Drugim ważnym punktem dnia była umowa podpisana w gorzowskim szpitalu. Czego dotyczy ten projekt?
To projekt rehabilitacji dla osób aktywnych zawodowo. Zależy nam na tym, by osoby, które przeszły chorobę czy kontuzję i chcą wrócić do pracy, miały szybszy dostęp do rehabilitacji. Szpital w Gorzowie otrzymał na ten cel ponad 1,5 mln zł. To część dużego konkursu – przeznaczyliśmy na niego 10 mln zł, a zainteresowanie było bardzo duże. Otrzymaliśmy 19 wniosków, dofinansowanie otrzymało 6 najlepszych projektów.
Czy planowana jest kontynuacja tego typu wsparcia?
Tak, już teraz wiemy, że konkurs będzie powtórzony. Zainteresowanie pokazuje, jak ogromne są potrzeby. Chcemy zwiększyć dostępność do rehabilitacji i skrócić czas powrotu do zdrowia i pracy. To ważne nie tylko dla pacjentów, ale i dla całej gospodarki regionu.
Na koniec pytanie o zmiany w zarządzie województwa. Jak wygląda sytuacja po zapowiedzi dymisji marszałka Marcina Jabłońskiego?
Marszałek Jabłoński zapowiedział złożenie dymisji, a jej formalne przyjęcie planowane jest na sesji sejmiku województwa, która wyjątkowo odbędzie się 18 sierpnia. Zdecydowano się na ten termin ze względu na okres wakacyjny i planowane wcześniej urlopy. Wówczas nastąpi rozstrzygnięcie, które otworzy drogę do wyboru nowego zarządu województwa.




