Bąkiewicz usłyszał zarzuty w Gorzowie. W tle manifestacja

Bąkiewicz usłyszał zarzuty w Gorzowie. W tle manifestacja Robert Bąkiewicz przed prokuraturą w Gorzowie Wlkp.
Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, w poniedziałek 18 sierpnia stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Usłyszał zarzut znieważenia czterech funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Według śledczych, podczas incydentu na moście granicznym w Słubicach 29 czerwca miał nazwać ich „zdrajcami”.

Śledztwo w sprawie wydarzeń w Słubicach prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gorzowie, działając na polecenie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie. To właśnie śledczy z Gorzowa przedstawili w poniedziałek Robertowi Bąkiewiczowi zarzut znieważenia funkcjonariuszy publicznych.

– Robertowi B. zarzucono, że 29 czerwca 2025 roku w rejonie przejścia granicznego w Słubicach, działając publicznie i z błahego powodu, okazując rażące lekceważenie dla porządku prawnego, znieważył dwoje funkcjonariuszy Straży Granicznej i dwie funkcjonariuszki Żandarmerii Wojskowej, nazywając ich zdrajcami – poinformowała Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Zarzut oparto na art. 226 §1 kodeksu karnego w związku z art. 57a, przewidującym zaostrzenie odpowiedzialności w przypadku czynu popełnionego z tzw. „rażącym lekceważeniem porządku prawnego”.

Przesłuchanie i środki zapobiegawcze

Bąkiewicz stawił się w prokuraturze w charakterze podejrzanego. Towarzyszył temu protest zwolenników lidera Ruchu Obrony Granic. Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa odmowy składania wyjaśnień. Zapowiedział jednak, że nie wyklucza odniesienia się do zarzutów po zapoznaniu się z materiałami sprawy.

Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego wolnościowych środków zapobiegawczych. Obejmują one dozór policyjny – podejrzany musi dwa razy w tygodniu stawiać się na komisariacie – obowiązek informowania o każdym opuszczeniu miejsca zamieszkania i terminie powrotu oraz zakaz przebywania w odległości mniejszej niż jeden kilometr od polsko-niemieckich przejść granicznych.

Incydent na moście w Słubicach

Do zdarzenia, które stało się podstawą zarzutów, doszło 29 czerwca na moście granicznym w Słubicach. Według prokuratury Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, w trakcie publicznej manifestacji miał obrazić funkcjonariuszy, którzy pełnili wówczas obowiązki służbowe, używając wobec nich słowa „zdrajcy”.

Śledczy podkreślają, że czyn został popełniony publicznie, wobec funkcjonariuszy wykonujących swoje obowiązki i bez istotnej przyczyny, co miało świadczyć o szczególnym lekceważeniu prawa.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.