„To nie lifting, a zmiana filozofii leczenia” – Lubuski Mikrofon z gorzowskiej lecznicy

„To nie lifting, a zmiana filozofii leczenia” – Lubuski Mikrofon z gorzowskiej lecznicy Robert Surowiec był gościem programu Lubuski Mikrofon.
Dźwigi, ciężki sprzęt, gdzie nie spojrzeć – rośnie nowy budynek. Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim przypomina dziś jeden wielki plac budowy.

Rekordowe środki trafiły na rozbudowę bloku operacyjnego, nowoczesną centralną sterylizatornię, zakład diagnostyki obrazowej, kuchnię, a także jeden z najnowocześniejszych w Polsce oddziałów urologii. Nie zabrakło też miejsca na inwestycje prospołeczne – tężnia solankowa czy strefa rekreacyjna już służą pacjentom i mieszkańcom.

Największe środki przeznaczono jednak na psychiatrię – aż 200 mln zł. O skali zmian i filozofii, jaka im towarzyszy, rozmawiamy z Robertem Surowcem, wiceprezesem gorzowskiego szpitala, gościem programu „Lubuski Mikrofon” poza studiem.

Wszystkie te zmiany to nie „lifting” lecznicy, ale gruntowna transformacja. My zmieniamy filozofię działania całego szpitala. To dopiero początek.

Robert Surowiec

Katarzyna Kozińska: Panie Prezesie, stojąc dziś przed szpitalem przy Dekerta, widać potężne dźwigi. Co tu właściwie powstaje?

Robert Surowiec: Rozpoczęliśmy rozbudowę bloku operacyjnego i centralnej sterylizatorni – to największa i najdroższa z obecnych inwestycji, warta prawie 40 milionów złotych. Powstanie nowy, dwukondygnacyjny pawilon. Na parterze znajdzie się supernowoczesna sterylizatornia z trzema niezależnymi strefami, a piętro wyżej – cztery sale operacyjne, w tym hybrydowa z angiografem dwupłaszczyznowym. To absolutna przyszłość w chirurgii.

Dlaczego ten blok operacyjny jest tak potrzebny?

Potrzebujemy większych, wielofunkcyjnych sal. Chcemy systematycznie rozwijać ofertę i wprowadzać specjalności, których brakuje w innych szpitalach. To nie tylko kwestia komfortu pracy lekarzy, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i jakości leczenia pacjentów.

W cieniu dużych inwestycji pojawiają się też mniej oczywiste projekty, jak tężnia solankowa. Skąd taki pomysł?

To element zmiany filozofii. Szpital nie może być tylko miejscem, gdzie pacjent czeka na zabieg czy diagnozę. Chcemy tworzyć przestrzeń przyjazną, sprzyjającą zdrowieniu. Tężnia wprowadza mikroklimat korzystny dla zdrowia, szczególnie dla osób z problemami układu oddechowego. To też miejsce dla mieszkańców miasta – otwarte, zielone, integrujące.

Dużo mówi się też o diagnostyce obrazowej. Jakie zmiany czekają pacjentów w tym obszarze?

Rozbudowujemy zakład diagnostyki obrazowej. To inwestycja na blisko 30 milionów złotych – część środków pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy. Kupujemy nowoczesny sprzęt, w tym gammakamerę, ale równie ważne jest samo zaplecze. Nowy zakład będzie miał osobne wejście, dużą poczekalnię, łatwy dostęp. Badania takie jak tomografia czy RTG będą przebiegać szybciej i wygodniej.

A co z kuchnią i urologią?

Budujemy nową kuchnię na obrzeżu kompleksu. Dzięki temu w głównym budynku zwolni się przestrzeń, którą przebudujemy na modelowy oddział urologii. To jedna z naszych największych dum – mamy świetnych specjalistów, ale ogranicza nas brak miejsca. Po przebudowie stworzymy oddział, którego nie będziemy się wstydzić nawet w skali europejskiej.

Wspomniał pan o psychiatrii. To największy projekt finansowany przez państwo?

Tak. Dzięki konkursom Ministerstwa Zdrowia pozyskaliśmy aż 200 milionów złotych na kompleksową modernizację psychiatrii. To będzie zupełnie nowa jakość – poradnie, oddziały dzienne, psychiatria dziecięca i młodzieżowa, w przyszłości oddział całodobowy. Chcemy, by to była perełka, ośrodek otwarty na ludzi, a nie zamknięty w schemacie choroby.

Pacjenci zauważają też zmiany w otoczeniu szpitala – nowe parkingi, chodniki, zieleń.

Oczywiście. Zmieniamy nie tylko budynki i sprzęt, ale też sposób myślenia. Zieleń, ławki, rekreacja – to nie są dodatki. To wyraz szacunku do pacjenta. Chcemy, by szpital nie był miejscem strachu, ale miejscem profesjonalizmu i opieki.

Są też nowe parkingi i słyszymy, że mają być płatne. Od kiedy?

Miałoby ono zostać wprowadzone przed końcem tego roku. Nie wprowadzamy płatnego parkowania, by szpital na tym zarabiał, ale by wprowadzić rotację na przyszpitalnych parkingach.

Kiedy zakończy się ten wielki projekt modernizacji?

Zasadnicze prace potrwają do końca 2026 roku. To będzie czas, kiedy zobaczymy szpital w zupełnie nowym wydaniu – funkcjonalny, nowoczesny, otwarty.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.