Dwie pierwsze damy. Nie mam tu na myśli dwóch żon Bassirou Diomaye Faye, prezydenta Senegalu, ale Annę Komorowską i Martę Nawrocką. Obie panie pojawiły się we wpisie, który dość szeroko poniósł się po platformie X. Autor pyta między innymi: „czy widzicie kilka klas różnicy…?”. Do tego dorzucone zdjęcia. Była prezydentowa, uchwycona obiektywem nadgorliwego paparazzo, zapewne przyczajonego w barwach bojowych wśród zarośli i znoszącego dzielnie poparzenia pokrzyw. Starsza pani, po domowemu, chodząca sobie po ogródku. Obok – jakieś trzydzieści lat młodsza – pani Nawrocka: profesjonalnie umalowana, pięknie ufryzowana i perfekcyjnie wykadrowana.
W komentarzach, jakżeby inaczej, jednym słowem burza. Lewi na prawych, prawi na lewych, ale jako że Pandora bardziej mnie interesuje w kontekście biżuterii, tego pudełka nie otworzę. Wracając do pytania autora – myślę i nie mogę wymyślić, o jakie „klasy” na podstawie tych zdjęć chodzi. O wiek? O wagę? No bo na pewno o wygląd, skoro innych treści brak.
Od razu odbiję argument, że przecież pierwsza dama pełni funkcję reprezentatywną. Nawet jeśli formalnie nie sprawuje władzy, staje się lustrem oczekiwań wobec kobiet w polityce – ciągle balansuje między byciem „symbolem” a byciem „podmiotem”.
Pomijając już to, że porównywanie tych dwóch fotografii jest jak zestawienie cegły z pomidorem – jak to jest, że w takich, powiedzmy, „publikacjach” z politycznego poligonu tego typu porównań nie ma w przypadku mężczyzn? Nie znajdziemy rankingów w stylu: „najbardziej lśniąca łysina w Sejmie”, „kto ma krótszy krawat” albo „czy to botoks”.
Kobieta w polityce, bez względu na osiągnięcia czy błędy, zawsze będzie miała inspekcję prezencji. Musi wygrywać podwójnie: merytorycznie i wizualnie. Wciąż musi dźwigać dwa transparenty: „jestem kompetentna” i „wyglądam odpowiednio”. A mężczyzna? Wystarczy, że nie zgubi krawata.
W kontrze – mężczyźni politycy mogą być komentowani za wygląd (np. włosy Donalda Trumpa, zarost Aleksisa Tsiprasa), ale zwykle ma to formę żartu, a nie systematycznej presji, która podważałaby ich kompetencje.
Więc, tak. Widzę kilka klas różnicy – w samym systemie klasyfikacji.




