Czy Lubuskie jest upośledzone pod względem infrastruktury? Podczas wyjazdowego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury mówiono o mocnych i słabych stronach naszego regionu. Po stronie plusów zapisano drogi, wielkim minusem opatrzono infrastrukturę kolejową.
W kontekście infrastruktury zazwyczaj mówimy o upośledzeniu, czy nawet wykluczeniu naszego regionu. Stąd wizyta sejmowej komisji infrastruktury w Lubuskim wzbudziła bardzo duże zainteresowanie ludzi zajmujących się infrastrukturą w naszym województwie. Jak stwierdził wojewoda Marek Cebula to wydarzenie na poły historyczne, gdyż komisje sejmu poprzedniej kadencji nie organizowały wyjazdowych posiedzeń w Lubuskiem.
-Na tę dysfunkcję składa się przede wszystkim nasz problem z liniami kolejowymi – tłumaczy lubuski wicemarszałek Grzegorz Potęga. – Główną przyczyną tych kłopotów jest brak ich elektryfikacji. Ale infrastruktura to pojęcie szersze. Dotyczy dróg, ale rozmawiamy też o działalności Wód Polskich oraz szeregu inwestycji w naszym regionie. Będziemy chcieli dzisiaj powiedzieć też parlamentarzystom, że w ostatnich latach trochę jednak byliśmy niedopieszczani jako region i może warto byłoby też dostrzegać właśnie zachodniej części Polski w sposób tak bardziej zaangażowany, bo przecież te największe inwestycje, które przeprowadziliśmy w ostatnich latach, wynikały z wykorzystania naszych środków województwa lubuskiego lub naszego programu europejskiego.

Jak dodaje marszałek Potęga fakt, że jesteśmy daleko od Warszawy i stanowimy stosunkowo mały region, ma znaczenie, zwłaszcza w sensie komunikacyjnym. I o ile z drogami w postaci A2, A4 i S3 mamy świetnie ułożoną drogową sieć komunikacyjną, natomiast jeśli zjedziemy z głównych tras, okaże się, że tych deficytów drogowych jest jednak znacznie więcej. I to wynika z mniejszego obciążenia ruchem.
Wszystko po kolei
Jak podkreślali uczestnicy tego spotkania, jego zorganizowanie zawdzięczamy w dużej mierze posłance Krystynie Sibińskiej, przewodniczącej komisji.
– Układając plan pracy komisji, zaproponowałam posiedzenie wyjazdowe w województwie lubuskim – mówi posłanka. – Bardzo się cieszę, że zostało to przez komisję zaakceptowane i jesteśmy tutaj. Dzisiaj rozmawiamy o drogach, ale też mieliśmy okazję wizytować budowę w Dychowie i to jest akurat taka budowla hydrotechniczna, niezwykle ważna z punktu widzenia powodziowych spraw zabezpieczenia ludności. I też bardzo mi na tym zależało, żeby rozmawiać o kształceniu kadr na potrzeby infrastruktury. A jutro Gorzów i sprawy kolejowe, bo w Gorzowie ta kolej jest takim właśnie elementem, który wzbudza dużo emocji i trzeba dużo zrobić, żeby naprawić całą sytuację.
Lider lubuskiej Platformy obywatelskiej, poseł Waldemar Sługocki również jest w miarę zadowolony z naszej infrastruktury drogowej.

– To drogi, które są niezwykle ważne, przecinają województwo lubuskie, tworzą możliwości dostępu do różnych części naszego kraju, ale także Unii Europejskiej – podkreśla. – Natomiast mamy duże deficyty jeżeli chodzi o kolej, zwłaszcza przewozy osobowe. Musimy je niwelować czym prędzej. Stąd też inicjatywa samorządu województwa, aby utworzyć własną spółkę, własny podmiot, żeby wziąć odpowiedzialność za swoje sprawy i uporządkować linie kolejowe, chociażby te ważne dla Gorzowa. Powinny zostać zelektryfikowane, aby Gorzów także miał dostęp do szerszej palety usług kolejowych.
Jak podkreśla Waldemar Sługocki jako region mamy gigantyczny potencjał energetyczny. Naszą specjalnością stała się fotowoltaika, mamy dobre warunki do powstania farm wiatrowych. I co ważne, podejście do wytwarzania energii z wiatru jest nieco odmienne niż przed dwoma laty, więc możemy mieć nadzieję, że będzie udawało się także przekonywać lokalne społeczności do tego, żeby z tej infrastruktury korzystać.
Tory i woda
– To dopiero początek naszego spotkania, ale już wiem, że zabieramy do Warszawy wiele ważnych kwestii, które będziemy podczas posiedzeń komisji, w kontakcie z rządem, w taki sposób modelować, żeby rzeczywiście lepiej służyć mieszkańcom – zapewnia przewodniczący parlamentarnej komisji infrastruktury Mirosław Suchoń. – Myślę, że najważniejszym punktem jest istotne wykluczenie transportowe. W wielu miejscach są problemy z dojazdem, ponieważ mosty nie nadają się do użytkowania, W wielu miejscach są problemy z transportem kolejowym, dlatego że linie nie są zelektryfikowane. Jest oczywiście część tej infrastruktury przeciwpowodziowej, hydrologicznej, którą nasza komisja również będzie się zajmować, która wymaga poprawy po wielu latach zaniedbań. Po to jest instytucja wyjazdowego posiedzenia komisji, żeby lepiej poznać te problemy, które dręczą w różnych miejscach w Polsce mieszkańców, samorządy, lokalne społeczności, żeby w sejmie jeszcze lepiej projektować rozwiązania przyjazne obywatelom.

Ministerstwo Infrastruktury reprezentował m.in. Stanisław Bukowiec, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury
– Staramy się jako resort, jako rząd patrzeć globalnie na problemy związane z komunikacją, z transportem, z wykluczeniem komunikacyjnym, a przede wszystkim realizować zadania infrastrukturalne zarówno w obszarze drogowym, jak i kolejowym – zapewniał minister – I to się dzieje, również w województwie lubuskim. Budujemy sześć obwodnic, jedna już oddana w Strzelcach, kolejna jest podpisana, a inne są przygotowywane. Chcemy w sposób równomierny inwestować, przekazując dotacje w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg dla samorządów. W tamtym roku 85 mln, w tym ponad 83 miliony. To są środki, które trafią do samorządów lokalnych, do gmin, do powiatów, do miast, aby wesprzeć inwestycje na drogach właśnie samorządowych.
Minister podkreślił również zaangażowanie samorządów w rozwój lubuskiej infrastruktury i widać, że samorządowcy, przedstawiciele mieszkańców tego regionu, widzą w rozwoju komunikacji szansę. Wiedzą, że inwestycje w infrastrukturę zwrócą się kilka razy…




