Wszyscy sportowcy to nasze dzieci i Start traktują jak własny dom – mówi Danuta Tarnawska, prezes Zrzeszenia Sportowo-Rehabilitacyjnego Start Zielona Góra, które obchodzi jubileusz 60-lecia.
60 lat. Piękny wiek. Prowadzicie statystykę medali wywalczonych na arenach Polski i świata?
Było tego bardzo dużo. Ograniczę się do medali olimpijskich. Przygodę z paraolimpiadą rozpoczęliśmy w 1976 roku. Od 1992 roku stajemy już na podium. W Barcelonie pierwszy zrobił to Andrzej Greń. W sumie wywalczyliśmy 12 medali: dwa złote, dwa srebrne i osiem brązowych.
Waszym znakiem firmowym, oprócz szukania miejscowych talentów, było znajdywanie ich w całym kraju. Oferujecie dobre warunki, rehabilitację, sportowy rozwój i rodzinną atmosferę, a oni odwdzięczają się sukcesami…
Wszyscy zawodnicy są nasi, także ci, którzy przybyli do nas z daleka. Podobnie ci trenujący gdzieś indziej, jak na przykład kajakarz Mateusz Surwiło, który jest z Wolsztyna, a trenuje na poznańskiej Malcie. Tenisiści stołowi przyjeżdżają do Drzonkowa, bo tu zapewniamy im warunki. Wyszukiwanie talentów nie jest łatwe. Trafiamy do dzieci, zaczynamy od pływania. Dziś trenuje kilkadziesiąt osób z Zielonej Góry, Świebodzina i Nowej Soli. Z nich wyrośnie kiedyś kilku mistrzów.
Jaka jest wiodąca dyscyplina zielonogórskiego Startu?
Zdecydowanie tenis stołowy. Mamy najlepszych pingpongistów w Polsce. Naszą ikoną jest Piotrek Grudzień, zdobywca sześciu medali olimpijskich. Kolejny to Tomek Jakimczuk, który również stanął na podium tej najważniejszej imprezy. Mamy sześciu kadrowiczów i rośnie nam młodzież. Współpracujemy z ZKS-em Drzonków. Tam są fantastyczni trenerzy na czele z Lucjanem Błaszczykiem, a przecież chyba nie ma lepszego fachowca w Polsce.
Tacy zawodnicy jak Piotr Grudzień to w sporcie niepełnosprawnych światowe sławy. Jaki to wspaniały przykład dla tych zaczynających karierę…
Dokładnie. Nie ma w Zielonej Górze, także wśród sportowców pełnosprawnych, kogoś, kto zdobył sześć olimpijskich medali. To, co robi Piotr, jest fantastyczne. On jest z nami prawie od dziecka, bo przecież miał zaledwie 16 lat, jak do nas przyszedł.
Z jednej strony jest sport wyczynowy połączony z rehabilitacją ludzi dotkniętych kalectwem. Czy zawodnicy, którzy nie mają szans na jakieś spektakularne sukcesy, mogą spokojnie trenować?
Oczywiście. Wszyscy sportowcy to nasze dzieci i Start traktują jak własny dom. Przychodzą na zajęcia, startują w mistrzostwach Polski, a przecież nie wszyscy zdobywają medale. Przez te 60 lat mamy już trzy pokolenia sportowców. Wspieramy ich pod każdym względem. Mamy psychologa, fizjoterapeutę, dbamy o ich zdrowie, bo to są przede wszystkim zawodnicy z dysfunkcją narządu ruchu. Bardzo pomaga nam Lubuskie Centrum Ortopedii w Świebodzinie.
Jak wygląda wasz budżet? Skąd macie pieniądze na działalność?
Gdyby nie Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, z pewnością nie moglibyśmy wspierać naszych podopiecznych tak, jak to robimy. Bardzo nam pomaga miasto. Dostajemy też pieniążki poprzez związek Start, staramy się pozyskiwać pieniądze z innych źródeł. Piszemy projekty i one przechodzą zazwyczaj z wysoką punktacją.
Kończy się 2025 rok. Jaki to był czas dla was?
Dobry, oczywiście jeszcze lepszy był poprzedni, ale to związane z igrzyskami. Polski Komitet Paralimpijski corocznie organizuje uroczystość podsumowującą, wręczając nagrody najlepszym. Szymon Sowiński, zdobywca tytułu mistrza Europy w strzelectwie, zajął w plebiscycie piąte miejsce. Piotrek Grudzień, Igor Misztal i Tomek Jakimczuk zdobywali medale na mistrzostwach Europy w tenisie stołowym. Zajmowaliśmy miejsca na podium na mistrzostwach Polski. Rozwijały się nasze sekcje.
W 2026 roku pewnie zaczną się eliminacje do kolejnych igrzysk paralimpijskich. Na co liczycie?
Zawsze się cieszę, że na igrzyska jedzie od nas pięć-sześć osób i chciałabym, żeby teraz było podobnie.
Czego wam życzyć z okazji jubileuszu?
Przede wszystkim wytrwałości. Chciałabym się zwrócić do wszystkich osób, głównie z niepełnosprawnościami narządu ruchu w naszym regionie: Zapraszam do nas! W internecie znajdziecie informacje, jak do nas dotrzeć. Czekamy na was!
Medaliści paralimpijscy Startu
- Andrzej Greń – brąz w podnoszeniu ciężarów w Barcelonie
- Jan Maliszak – brąz w siatkówce w Atlancie
- Ewa Zielińska – brąz w skoku w dal w Pekinie
- Piotr Grudzień – dwa złota (jedno z Marcinem Skrzyneckim), srebro i trzy brązy (jeden ze Skrzyneckim) w tenisie stołowym w Pekinie, Londynie, Rio de Janeiro i Paryżu
- Kamila Kubas – brąz w kajakarstwie w Rio de Janeiro
- Szymon Sowiński – srebro w strzelectwie w Tokio
- Tomasz Jakimczuk – brąz w tenisie stołowym w Tokio




