Miasto szykuje mocne przetasowanie w komunikacji miejskiej. Prezydent Marcin Pabierowski mówi, że Zielona Góra chce iść w kierunku systemu, który mieszkańcom po prostu „ułatwi życie”.
– Docelowo chcę wprowadzić komunikację darmową na terenie miasta Zielona Góra – zadeklarował w „Rozmowie dnia” LCI. Jak dodał, cieszy go to, że zainteresowanie autobusami wśród mieszkańców rośnie. Według prezydenta to sygnał, że zmiany idą w dobrym kierunku.
Nie wiadomo, od kiedy przejazdy miałyby być darmowe – Pabierowski nie podaje daty. Zapewnia, że to plan na najbliższe lata.
Przypomnijmy, że w 2025 roku miasto kupiło trzy autobusy, uruchomiło pięć nowych linii i – jak zapewnia prezydent – znacząco zwiększyło liczbę wozokilometrów (roczne przebiegi wozów wzrosły o ok. 360 tys. km). Pojawiły się m.in. połączenia do szpitala i na cmentarz, a także nowe trasy między osiedlami.
W zakresie ruchu drogowego i komunikacji publicznej miasto ponosi roczne wydatki na poziomie około 30 mln zł. Od początku kadencji uruchomiono pięć nowych linii autobusowych.
W 2026 roku miasto planuje zakup kolejnych trzech autobusów elektrycznych, co ma pomóc w zwiększeniu częstotliwości kursów i poprawie komfortu podróżowania. Pabierowski podkreśla też, że rozwój komunikacji ma iść w parze z inwestycjami drogowymi wokół szpitala – m.in. z planowaną przebudową ulicy Waryńskiego i nowymi przystankami. Dzięki temu system ma działać spójnie.
Zielona Góra już od pewnego czasu testuje rozwiązania z zakresu bezpłatnej komunikacji. Od 5 marca 2024 roku darmowe przejazdy MZK przysługują m.in. studentom do 26. roku życia – wystarczy ważna legitymacja. Miasto ma też doświadczenie z okresowymi darmowymi przejazdami, np. podczas Europejskiego Dnia bez Samochodu. Właśnie te rozwiązania są dziś punktem odniesienia w dyskusji o wprowadzeniu komunikacji bezpłatnej dla wszystkich mieszkańców.




