Od alternatywy wobec systemu, przez budowanie tożsamości na Ziemiach Zachodnich, aż po opór wobec sztucznej inteligencji – Teatr Terminus A Quo od pół wieku idzie własną drogą. Jubileuszowi towarzyszy premiera książki oraz trzydniowe święto sztuki w Nowej Soli i Zielonej Górze.
Teatr Terminus Aqua obchodzi w tym roku 50-lecie istnienia. Z tej okazji powstała książka opowiadająca historię zespołu z perspektywy jego twórcy – Edwarda Gramonta, założyciela, reżysera i nieprzerwanie od pięciu dekad serca teatru. Jak podkreślają autorzy, to nie klasyczna monografia, lecz bardzo osobista opowieść o teatrze, który wyrósł z doświadczenia migracji, potrzeby wolności i artystycznej niezależności.
– Te 50 lat to kropla w morzu, ale jaka to była kropla… Ja do dziś płonę – mówił w „Rozmowie dnia” LCI Edward Gramont.
Teatr jako zapis tożsamości
Przez pół wieku przez Teatr Terminus A Quo przewinęło się ponad 750 aktorów, powstało ponad 300 spektakli, granych ponad 4400 razy. To, jak podkreślają rozmówcy, kawał historii regionu, ale też zapis budowania tożsamości kulturowej na Ziemiach Zachodnich.
– Przyjechaliśmy tu z różnych stron i musieliśmy budować wszystko od początku. Teatr był sposobem, żeby zapisać: jesteśmy tutaj, mamy swoją wrażliwość i swoje doświadczenia – podkreśla Gramont.
Alternatywność teatru w czasach PRL-u oznaczała opór wobec cenzury. Dziś, co podkreśla reżyser, to przede wszystkim sprzeciw wobec komercjalizacji i świata „gotowych odpowiedzi”.
– Nam w duszy gra wolność. Alternatywa polega na tym, że pomaga ludziom myśleć, a nie podaje gotowe danie – mówi twórca Terminusa.
Widownia, która chce być
Mimo zmieniających się czasów teatr nie narzeka na brak publiczności. Spektakle (nierzadko grane późno w nocy) przyciągają widzów z całego regionu.
– To nie jest widownia z łapanki. To ludzie, którzy chcą oglądać, rozmawiać i przeżywać teatr – podkreśla Mirosława Szott, współautorka książki zatytułowanej „Gramont”.
Jak dodaje Gramont, teatr pozostaje miejscem prawdziwego spotkania: – Rzeczywistość polega na dotyku, spojrzeniu w oczy i zwierzeniu się komuś. Tego żadna sztuczna inteligencja nie zrobi.
Trzy dni świętowania
Jubileuszowe wydarzenia odbędą się 16–18 stycznia. Kulminacją będzie wydarzenie zaplanowane na 17 stycznia w Bibliotece Norwida – promocja książki, wernisaż prac Leszka Frey-Witkowskiego oraz rozmowa z twórcami. Wieczór zwieńczy spektakl „Anna Ligota. Potwór” według Jamesa Joyce’a.
– To spektakl inny niż nasze dotychczasowe. Lekki, choć oparty na trudnym tekście. Chcieliśmy dać ludziom coś, co zostanie z nimi na długo – zapowiada Edward Gramont.
Po 50 latach Teatr Terminus A Quo nie zwalnia tempa. Jak zapewnia jego twórca: dzięki kolejnemu pokoleniu artystów pustki na pewno nie będzie.




