W 2025 r. zawodowi strażacy i ochotnicy musieli interweniować ponad 14 tys. razy, z czego tylko 4 tys. przypadków dotyczyło pożarów.
Najwięcej zgłoszeń to wyjazdy do wypadków drogowych, zdarzeń chemicznych oraz akcje związane z usuwaniem skutków złej pogody. – Mieszkańcom dziękujemy za zaufanie. Zapewniamy, że w 2026 r. pozostajemy w pełnej gotowości do niesienia pomocy – to obietnica, która do mieszkańców płynie z Komendy Wojewódzkiej PSP w Gorzowie Wlkp.
Mówiąc w największym skrócie, rok 2025 był dla lubuskich strażaków okresem wytężonej służby. Choć średnio co 8. zgłoszenie okazało się fałszywe i tak dziennie na terenie całego województwa musieli interweniować dziesiątki razy. Przeciętnie na akcję wyjeżdżali co ok. 37 minut. Sumaryczny czas akcji wyniósł ponad 9 317 godzin, co przekłada się na blisko 388 dni ciągłych działań!
Biorąc pod uwagę zawodowych strażaków, bardziej zapracowani byli mundurowi z południa. Jednostki z Zielonej Góry podjęły przeszło 1800 interwencji, a z Gorzowa nieco ponad 1150 wyjazdów. W statystykach znajdziemy także dane o najbardziej zapracowanych strażakach ochotnikach. I tak najczęściej syrena alarmowa dawała znać w OSP Skwierzyna, gdzie wyła 235 razy. Praktycznie tak samo zajęci byli strażacy w Sławie (231 przypadków), a nieco mniej w Drezdenku (174 przypadków).
Setki zmarłych, tysiące rannych
W ubiegłym roku najwięcej osób zginęło lub odniosło obrażenia podczas interwencji sklasyfikowanych jako miejscowe zagrożenia. Chodzi tu o m.in. wypadki drogowe oraz zniszczenia spowodowane silnym wiatrem. W sumie w 2025 r. śmierć poniosły 362 osoby, a 1732 mieszkańców zostało rannych.
Dodajmy, że 2025 r. odnotowano 1 620 alarmów fałszywych. Największa liczba takich zgłoszeń wystąpiła w: regionie gorzowskim i zielonogórskim.




