Ponad sto osób wzięło udział w proteście pracowników oświaty, który odbył się pod Urzędem Miasta w Gorzowie. Nie chcą „mrożenia płac”.
Podczas zgromadzenia organizatorzy zbierali jeszcze podpisy pod petycją i przekazali ją do magistratu. Dotyczy ona odebrania waloryzacji płac pracowników niepedagogicznych oświaty, czyli m.in. administracji oraz obsługi szkół i przedszkoli. Według informacji przekazywanych przez protestujących, petycję podpisało ponad 2,5 tysiąca osób.
Na miejscu pojawiły się transparenty z hasłami m.in. „Więcej na oświatę”. Uczestnicy wielokrotnie podkreślali, że ich praca jest kluczowa dla funkcjonowania placówek.
Apel o szacunek
– To te osoby, które codziennie konserwują, gotują, obsługują telefony. Kucharki, woźne, konserwatorzy,obsługa sekretariatów. To jest prawdziwy krwioobieg szkoły. Najcięższa robota, której nie widać – mówiono przez megafon podczas protestu, apelując o szacunek i realne podwyżki, a nie – jak określano – „ochłapy” wynikające jedynie z podnoszenia płacy minimalnej.
W wypowiedziach pojawiały się również zarzuty dotyczące oszczędzania na pracownikach oświaty, przy jednoczesnych wydatkach na inne cele, m.in. dotacje dla klubów sportowych.
Głos zabrała także jedna z pracownic administracji szkolnej, która nie chciała podać nazwiska. Podkreślała, że protest jest próbą zwrócenia uwagi na niedocenianą rolę pracowników obsługi i administracji.
– Jesteśmy po to, żeby porozmawiać. My nie chcemy konfliktów. Chcemy, żeby ktoś w końcu z nami rozmawiał, a nie zasłaniał się związkami zawodowymi, do których nie należymy i które nas nie chronią – mówiła.
Mrożenie płac?
Pracownicy wskazują, że tuż przed świętami otrzymali do podpisania porozumienia, które od 1 stycznia miało pozbawić ich prawa do corocznej waloryzacji wynagrodzeń. Choć formalnie wysokość pensji nie została obniżona, obawiają się, że nowe zasady w praktyce oznaczają wieloletnie zamrożenie płac.
Wcześniej zaniepokojeni pracownicy szkół i przedszkoli spotkali się również z radnymi, którzy zwracali uwagę na brak wcześniejszych konsultacji i dialogu ze strony miasta.
Rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego Wiesław Ciepiela poinformował w odpowiedzi mailowej, że przygotowywane są odpowiedzi na interpelacje, pisma i petycje w tej sprawie, a na tym etapie komentarz byłby – jak zaznaczył – przedwczesny.
Współorganizatorem protestu był lubuski okręg partii Razem.




