Pora na kolejne „zjednoczenie” Niemiec. Na razie nam to nie grozi

Pora na kolejne „zjednoczenie” Niemiec. Na razie nam to nie grozi fragment widoku na niemiecki zabytek oraz flaga Niemiec

Nie tylko u nas trwają dyskusje nad łączeniem słabszych gmin czy województw. U naszych zachodnich sąsiadów trwa analiza skutków ewentualnego połączenia słabszych gospodarczo i demograficznie krajów związkowych. Jednak w kraju, który dopiero w XIX wieku przestał być konglomeratem małych państewek, podobne rozważania budzą spore emocje.

Przyzwyczajeni do polskich zasad podziału administracyjnego często nie do końca rozumiemy zawiłości, zwłaszcza historycznego kontekstu kraju naszych zachodnich sąsiadów. Niemieckie landy to unikalna struktura federalna, która łączy autonomię regionalną z obowiązkiem współpracy z państwem centralnym. Choć dyskusje o konsolidacji części z nich trwają od lat, niewielkie landy wciąż funkcjonują niezależnie, często zmagając się z wyzwaniami finansowymi i demograficznymi. Ewentualne połączenia mogłyby wzmocnić regiony, ale wymagałyby bardzo delikatnej równowagi między efektywnością administracyjną a lokalną tożsamością.

Mury i granice

Historia landów sięga zarówno średniowiecznych księstw i państewek niemieckich, jak i powojennego podziału Niemiec. Po II wojnie światowej, w podzielonych Niemczech Zachodnich (RFN) utworzono federację, która miała godzić autonomię regionów z koniecznością silnego państwa centralnego. Landy przejęły w dużym stopniu granice historyczne dawnych królestw, księstw i państewek, choć wiele granic zostało zmienionych w procesie administracyjnym.

Landy niemieckie mają szeroki zakres kompetencji – znacznie większy niż polskie województwa. Do ich podstawowych zadań należą edukacja i szkolnictwo (szkoły podstawowe, średnie, część uniwersytetów), policja i bezpieczeństwo wewnętrzne, administracja lokalna i planowanie przestrzenne, kultura i media publiczne oraz częściowo polityka gospodarcza i infrastrukturalna. Niektóre z tych kompetencji, jak np. szkolnictwo czy kultura, w dużej mierze zależą od decyzji landu, co tłumaczy znaczne różnice w systemie edukacji – na przykład – między Bawarią a Berlinem.

Pora na kolejne „zjednoczenie” Niemiec. Na razie nam to nie grozi

Dlaczego niektórzy politycy, zwłaszcza reprezentujący silne kraje związkowe, takie jak Bawaria, postulują likwidację słabeuszy? Oczywiście chodzi o pieniądze, a raczej wsparcie wypłacane niektórym z landów z federalnej kasy. W Niemczech od lat toczy się dyskusja, czy niektóre mniejsze landy, zwłaszcza o słabszych strukturach gospodarczych lub z niewielką liczbą ludności, nie powinny zostać połączone. Jako potencjalnie „słabe”, przede wszystkim liczące mniej niż trzy miliony mieszkańców,  wymieniane są często Brema, Saarland, Saksonię-Anhalt czy Meklemburgię-Pomorze Przednie. Zdaniem wielu polityków absurdem z punktu widzenia ekonomii jest również utrzymywanie stołecznego statusu Bonn. Obecna struktura jest nieefektywna, nieskuteczna i niekonkurencyjna. Również z powodu niekończących się procesów wewnętrznego uzgadniania Niemcy pozostają w tyle w porównaniu z innymi krajami.

Marne szanse

Skomplikowane procedury sprawiają, że do podobnej operacji zapewne szybko nie dojdzie. Przede wszystkim za sprawą wymaganej ustawy federalnej i późniejszej akceptacji obywateli poszczególnych krajów związkowych lub miast-krajów w referendum. Ich mieszkańcy wysoko cenią sobie bowiem wartość historyczną i kulturową landów, a także boją się osłabienia lokalnej tożsamości i reprezentacji w instytucjach federalnych. Na drugiej szali znajdują się oszczędności administracyjne i uproszczenie biurokracji, mocniejsza pozycja polityczna i gospodarcza większego landu w relacjach z Bundestagiem,

Czy połączenie landów wpłynie na współpracę transgraniczną? W naszym przypadku mowa o Lubuskim i Brandenburgii. Teoretycznie konsolidacja mogłaby wzmocnić współpracę gospodarczo-infrastrukturalną na poziomie land–województwo, dając większą spójność strategiczną, ale też mogłaby skomplikować kwestie współpracy lokalnej, np. w zakresie transportu czy funduszy transgranicznych, jeśli nowe struktury zdecydują się na zmiany priorytetów regionu. Na dodatek dysproporcje potencjału między województwem, a niemieckim krajem związkowym w nowej wersji, będą jeszcze większe.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.