Nowe połączenia kolejowe na trasie Gorzów Wielkopolski – Poznań okazały się strzałem w dziesiątkę. 25 tysięcy pasażerów w 30 dni.
Minął właśnie miesiąc od uruchomienia pięciu nowych par pociągów PKP Intercity, które mają ułatwić podróż między stolicami województw lubuskiego i wielkopolskiego. Wynik? 25 tysięcy pasażerów w 30 dni, czyli średnio około 800 osób dziennie. Co ciekawe – jak przyznaje przewoźnik – aż tak dużego zainteresowania nikt się nie spodziewał.
Lepiej niż zakładano
Według informacji przekazanych przez PKP Intercity, nowe kursy osiągnęły frekwencję, która miała pojawić się dopiero po wielu miesiącach funkcjonowania połączeń. Zakładano bowiem, że taki poziom obłożenia uda się wypracować dopiero po około pół roku. Tymczasem pasażerowie pokazali od razu, że szybki i wygodny pociąg to rozwiązanie, na które mieszkańcy regionu po prostu czekali.
To sygnał, że kolej na tej trasie miała ogromny potencjał, jednak dopiero odpowiednio zaplanowana oferta – bardziej dopasowana do potrzeb podróżnych – pozwoliła ten potencjał wykorzystać.
Szybko i bez przystanków
Jednym z najważniejszych powodów, dla których nowe Intercity przyciągnęło tyle osób, jest czas przejazdu. Połączenia zostały zaplanowane tak, by zapewnić możliwie najszybszą podróż między Gorzowem a Poznaniem.
Jak mówił na antenie Radia Gorzów Karol Waldmann, członek zespołu kolejowego w Urzędzie Miasta Gorzowa, kluczowe było ograniczenie liczby postojów.
Nowe pociągi nie zatrzymują się m.in. w Szamotułach i we Wronkach, dzięki czemu przejazd jest bardziej płynny, a pasażerowie docierają do celu szybciej. To szczególnie ważne dla osób dojeżdżających do pracy, studentów czy mieszkańców korzystających z Poznania jako dużego ośrodka usługowego.
Tak duże zainteresowanie pokazuje, że mieszkańcy północnej części województwa lubuskiego naprawdę potrzebują sprawnej infrastruktury transportowej. W ostatnich latach wielu podróżnych wybierało samochód, często nie dlatego, że chcieli, ale dlatego, że alternatywa była zbyt wolna, z przesiadkami albo niewygodna. Teraz sytuacja zaczyna się zmieniać.
Pierwszy miesiąc funkcjonowania nowych połączeń można uznać za bardzo mocny start.




