Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka zagra już po raz 34. Tegoroczny finał odbędzie się 25 stycznia, a jednym z miast aktywnie włączających się w akcję będzie Gorzów Wielkopolski. Organizatorzy zapowiadają powrót wydarzenia do centrum miasta, kilkuset wolontariuszy na ulicach oraz koncerty i licytacje na Starym Rynku.
Jak podkreślała Marta Ciećwierz, szefowa sztabu WOŚP Klub u Szefa, gorzowski finał to przede wszystkim ludzie. W tym roku sztab dysponuje 300 miejscami dla wolontariuszy. W akcję włączają się m.in. uczniowie i nauczyciele I Liceum Ogólnokształcącego oraz wolontariusze z gminy Deszczno – Najmłodszy wolontariusz ma zaledwie kilka miesięcy, najstarszy kwestuje z nami od wielu lat. Są osoby, bez których trudno wyobrazić sobie gorzowski finał – mówiła Ciećwierz, podkreślając międzypokoleniowy charakter WOŚP.
Zobacz rozmowę z szefową sztabu:
Wolontariusze tradycyjnie przejdą szkolenie oraz odprawę dotyczącą bezpieczeństwa. Organizatorzy przypominają, że puszka nigdy nie jest ważniejsza niż zdrowie i bezpieczeństwo kwestujących, a każdy wolontariusz będzie wyposażony w identyfikator z hologramem oraz zaplombowaną puszkę z numerem zgodnym z numerem identyfikatora.
Zbiórka uliczna potrwa w niedzielę od rana do godziny 20.00, a wybrani wolontariusze będą kwestować pod sceną do godziny 21.00. Liczenie pieniędzy rozpocznie się już w trakcie finału i – jak pokazują ubiegłe lata – może potrwać do poniedziałkowego poranka.
Powrót na Stary Rynek
Jedną z najważniejszych decyzji organizacyjnych jest powrót finału na Stary Rynek, na plac przy katedrze. Choć w poprzednich latach wydarzenie odbywało się w Arenie Gorzów, głos mieszkańców okazał się decydujący – Mieszkańcom brakowało tej „zimowej zadymy” w centrum miasta. Wielu z nich i tak przychodziło na Stary Rynek, szukając sceny – tłumaczyła Marta Ciećwierz – Wracamy więc tam, gdzie przez lata graliśmy i gdzie WOŚP naturalnie wpisał się w przestrzeń miasta.
Lokalna artyści przyłączą się do Orkiestry
Za program artystyczny odpowiada Miejskie Centrum Kultury. Jak zapowiedziała jego dyrektorka, Aneta Gnaczyńska, na scenie wystąpią wyłącznie lokalni artyści: zespoły Blackend, Urząd Bezpieczeństwa, Podróbka, uczniowie szkoły muzycznej Huberta Zbiorczyka oraz zespół taneczny Trans – Artyści występują całkowicie bez wynagrodzenia. To ich świadomy gest wsparcia i grania z sercem – podkreślała Gnaczyńska.
Licytacje, które robią wrażenie
Jak co roku, jednym z najmocniejszych punktów finału będą licytacje. Wśród nich znalazło się m.in. śniadanie z prezydentem Gorzowa Jackiem Wójcickim, organizowane na najwyższym piętrze budynku „Przemysłówki”, z panoramicznym widokiem na miasto – Im większa grupa przyjaciół, tym większa szansa na wyższą kwotę dla WOŚP – zachęcał prezydent, podkreślając, że liczy się przede wszystkim cel.
Do licytacji włączają się również wojewoda lubuski Marek Cebula, który przekazał vouchery na jednodniowe „asystowanie wojewodzie” oraz wycieczki po regionie, a także gorzowski szpital – ten od lat jest jednym z największych beneficjentów WOŚP – łączna wartość przekazanego sprzętu przekroczyła już 15 milionów złotych. W dniu finału szpital przygotuje 250 litrów grochówki dla wolontariuszy oraz umożliwi bezpłatne badania CRP osobom z serduszkiem WOŚP.
Na scenie pojawią się również setki gadżetów: od limitowanych okularów Jurka Owsiaka, przez vouchery na pobyty w Pałacu Mierzęcin, rękodzieło, linoryty, książki z autografami artystów, po sportowe pamiątki lokalnych klubów.
WOŚP – więcej niż zbiórka
– To nie tylko pieniądze, choć są one bardzo potrzebne. To także jeden dzień, w którym Gorzów staje się miastem uśmiechniętym, życzliwym i otwartym – mówił Robert Surowiec, wiceprezes gorzowskiego szpitala.
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gorzowie zapowiada się jako wydarzenie pełne energii, solidarności i lokalnego zaangażowania. Zimowa zadyma w centrum miasta wraca i wszystko wskazuje na to, że znów zagra naprawdę głośno.




