Gorzów: Paradoks miasta bez meldunku

Gorzów: Paradoks miasta bez meldunku budynki mieszkalne
Gorzów Wielkopolski od lat pojawia się w statystykach jako miasto, które traci mieszkańców. Liczby są nieubłagane: według oficjalnych danych na koniec ubiegłego roku w Gorzowie zameldowanych na stałe było około 103 tysięcy osób. Ale to dane oficjalne…

A jednak gdy przejść się po mieście, trudno oprzeć się wrażeniu, że te statystyki nie opowiadają całej prawdy. W Gorzowie powstają nowe bloki, rosną osiedla, są chętni na wynajem, a mieszkania budowane przez gorzowski GTBS znajdują najemców. Skąd więc ten rozdźwięk? Jak to możliwe, że miasto „maleje” w dokumentach, a w rzeczywistości żyje intensywnie i się rozbudowuje?

Odpowiedź jest zaskakująco prosta: mieszkańców może być znacznie więcej, tylko wielu z nich… nie jest zameldowanych.

Niewidzialni w rejestrach

Na problem zwraca uwagę kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Gorzowie, Mirosława Winnicka, która mówiła o tym w Radiu Gorzów. Jej zdaniem realna liczba osób mieszkających w mieście może być nawet o kilkanaście tysięcy większa, niż wynika to z oficjalnych rejestrów.

Winnicka podkreśla, że to widać w codziennej pracy urzędników. Przy rejestracji aktów małżeństwa, zgonu czy urodzenia, już po numerze PESEL można zauważyć, że wiele osób formalnie nie jest zameldowanych w Gorzowie – mimo że tu żyją, pracują i zakładają rodziny.

Co ważne, nie dotyczy to wyłącznie obcokrajowców. Owszem, w mieście mieszka wielu cudzoziemców, którzy nie dokonują meldunku, ale podobnie zachowują się także Polacy – często młodzi, mobilni, pracujący w różnych miejscach, wynajmujący mieszkania i nieczujący potrzeby załatwiania urzędowych formalności.

Przepisy są, ale po co…

Zgodnie z przepisami w Polsce nadal obowiązuje zasada, że jeśli przebywamy w danym miejscu powyżej 30 dni, powinniśmy się tam zameldować. Problem polega na tym, że w praktyce nikt tego obowiązku realnie nie kontroluje i nie egzekwuje.
To tworzy sytuację, w której meldunek przestaje mieć znaczenie w życiu codziennym, ale wciąż ma ogromne znaczenie dla danych urzędowych, statystyk i planowania miasta.

Jak zauważa Mirosława Winnicka, gdyby istniała ścisła weryfikacja wypłat świadczeń socjalnych pod kątem tego, czy dana osoba figuruje w rejestrze PESEL jako mieszkaniec miasta, dane wyglądałyby inaczej. Tymczasem meldunek pozostaje formalnością, o której wiele osób po prostu zapomina lub świadomie ją pomija.

W efekcie dochodzi do paradoksu: Gorzów w statystykach się kurczy, ale miasto w praktyce funkcjonuje jak większy organizm.
Bo jeśli rzeczywiście mieszka tu kilkanaście tysięcy osób więcej, niż wynika z meldunków, to zaczyna się układać w spójną całość:buduje się nowe mieszkania, bo jest na nie popyt, wynajem wciąż znajduje klientów, pojawiają się nowe osiedla, a mieszkania na wynajem, w tym tańsze realizowane przez GTBS, nie stoją puste.

Tę różnicę widać nawet po sprawach bardzo przyziemnych: liczbie opłat za czynsz czy wysokości wpływów z opłat za odpady. Skoro odpadów jest więcej, a mieszkań w użytkowaniu nie ubywa, trudno uwierzyć, że ludzi rzeczywiście jest coraz mniej.

Dla wielu osób meldunek to dziś relikt.

– Młodzi ludzie przeprowadzają się częściej, wynajmują mieszkania na kilka miesięcy, pracują hybrydowo lub zdalnie, studiują, a po studiach niekoniecznie wracają do rodzinnych miejscowości i nie zawsze aktualizują swoje dane. Do tego dochodzi migracja zagraniczna. Część osób formalnie „znika” z polskich rejestrów, bo wyjeżdża do Niemiec, Irlandii czy Wielkiej Brytanii, ale nie dopełnia meldunkowych formalności ani tam, ani tu. Z kolei inni przyjeżdżają i mieszkają w Polsce bez meldunku, bo uznają to za zbędne. W efekcie meldunek przestaje odzwierciedlać rzeczywistość, a statystyki demograficzne zaczynają przypominać bardziej zestawienie formalności niż realny obraz miasta – podkreśla Winnicka.

Co to oznacza dla Gorzowa?

Jeśli Gorzów ma więcej mieszkańców niż wskazują dane, to konsekwencje są poważne.

Bo miasto planuje swoje działania na podstawie liczb: ile potrzeba miejsc w szkołach i przedszkolach, ile kursów autobusów powinno jeździć, jak duży powinien być system gospodarki odpadami, ile powinno być mieszkań komunalnych i inwestycji, jak planować ochronę zdrowia czy usługi społeczne.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.