Chorobom gastroenterologicznym najmłodszych poświęcony jest tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. O tym, jak ogromne znaczenie ma nowoczesny sprzęt medyczny i wsparcie WOŚP, rozmawiamy z dr. hab. n. med. Marcinem Polokiem, prof. UZ, kierownikiem Klinicznego Oddziału Chirurgii i Urologii Dziecięcej Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.
Około 18 proc. dzieci w Polsce cierpi na przewlekłe bóle brzucha. To problem, który często bywa bagatelizowany, a w rzeczywistości wymaga specjalistycznej diagnostyki i leczenia. Właśnie chorobom gastroenterologicznym u najmłodszych poświęcony jest tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
– Choroby gastroenterologiczne dotyczą bardzo dużej grupy dzieci – podkreśla prof. Polok. – To pacjenci, którzy wymagają nie tylko dokładnej diagnostyki, ale często również leczenia zabiegowego. Jak zawsze kluczową rolę odgrywa sprzęt, a Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od lat realnie wspiera szpitale w całej Polsce.
Jak zaznacza lekarz, wystarczy wejść na dowolny oddział dziecięcy czy salę operacyjną, by zobaczyć, jak ogromna część aparatury została zakupiona dzięki środkom WOŚP. – To fenomen na skalę światową. Nie znam drugiej organizacji, która przez tyle lat, z taką konsekwencją i rozmachem wspierałaby ochronę zdrowia – mówi.
Szczególnie ważny dla oddziału, którym kieruje prof. Polok, był ubiegłoroczny Finał. Dzięki wsparciu fundacji do Zielonej Góry trafiły narzędzia do operacji robotycznych z wykorzystaniem systemu da Vinci. – To bardzo drogi sprzęt, a przy braku refundacji jego zakup byłby praktycznie niemożliwy. Dzięki WOŚP możemy kontynuować rozwój i wykonywać zabiegi na najwyższym światowym poziomie – podkreśla.
Oddział w Zielonej Górze był jednym z pierwszych w Polsce, który wprowadził robotykę do chirurgii dziecięcej. W ubiegłym roku wykonano tu ponad 80 operacji z użyciem robota da Vinci. Jedna z nich odbiła się szerokim echem – chodzi o usunięcie aż 91 kamieni nerkowych u 16-letniego pacjenta. – To był pierwszy taki zabieg u dziecka w Polsce. Co więcej, chłopiec miał również wadę układu moczowego. Dzięki mało inwazyjnej technice udało się jednocześnie rozwiązać oba problemy i oszczędzić mu wielu kolejnych operacji – wyjaśnia profesor.
Tegoroczny Finał WOŚP skupia się na diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego. – U dzieci diagnostyka jest wyjątkowo trudna i złożona. Badania endoskopowe, tomografia czy rezonans najczęściej muszą być wykonywane w znieczuleniu ogólnym. To wymaga odpowiedniego zaplecza i nowoczesnego sprzętu, którego wciąż bardzo potrzebujemy – mówi prof. Polok.
Lekarz wspiera WOŚP nie tylko zawodowo. Jest również gitarzystą zespołu Dirty Doctors, który tworzą lekarze-muzycy. Grupa po raz trzeci wystawiła swój koncert na aukcję WOŚP. – Zwycięzca licytacji zaprosi nas w dowolne miejsce w Polsce, a my zagramy koncert bluesowo-rockowy. To nasz sposób na to, by dać coś od siebie także poza salą operacyjną – mówi z uśmiechem.
Zespół będzie można usłyszeć także podczas finału WOŚP w Zielonej Górze – koncert odbędzie się w niedzielę o godz. 15.30 w Centrum Rekreacyjno-Sportowym.
Na koniec prof. Polok zwraca się do osób, które wciąż wątpią w sens społecznych zbiórek. – Wystarczy pójść do szpitala i zobaczyć sprzęt z charakterystycznym serduszkiem. To są namacalne dowody pomocy. Nie trzeba wpłacać, nie trzeba być wolontariuszem – wystarczy nie przeszkadzać. WOŚP pomaga wszystkim, niezależnie od poglądów – podsumowuje doktor.




