Porozumienie wojewody lubuskiego z Aeroklubem Ziemi Lubuskiej wzmacnia system ochrony ludności w regionie. Doświadczeni piloci, specjalistyczny sprzęt i infrastruktura w Przylepie mają być gotowe do działania w ciągu 12 godzin w przypadku powodzi, pożarów i innych sytuacji kryzysowych.
Wojewoda lubuski Marek Cebula podpisał porozumienie z Aeroklubem Ziemi Lubuskiej dotyczące realizacji zadań z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej. To jedna z pierwszych takich umów w Polsce. Ma ona realnie wzmocnić bezpieczeństwo mieszkańców regionu w sytuacjach kryzysowych. – To ważny moment, bo mówimy o sprawdzonym partnerze. Umowa określa obowiązki obu stron i reguluje działania, które do tej pory były podejmowane, ale nie były formalnie unormowane – podkreślał wojewoda Marek Cebula. Chodzi m.in. o reagowanie na powodzie, pożary, zagrożenia środowiskowe, monitoring z powietrza czy wsparcie ewakuacji ludności.
Sprawdzone wsparcie w kryzysach
Aeroklub już wielokrotnie udowodnił swoją wartość w praktyce. Podczas powodzi w 2024 roku na lotnisku w Przylepie stacjonowały wojskowe i policyjne statki powietrzne. Załogi natomiast korzystały z zaplecza technicznego i bytowego bazy. Podobnie było podczas wcześniejszych powodzi, w tym tej z 1997 roku. – Nasza infrastruktura, statki powietrzne i wyspecjalizowana kadra od zawsze były gotowe, by służyć pomocą w sytuacjach zagrożeń – mówił dyrektor Aeroklubu Ziemi Lubuskiej Artur Haładyn. Lotnisko w Przylepie, mimo trawiastego pasa startowego, jest bardzo dobrze utrzymane i przygotowane do przyjmowania samolotów z zewnątrz. W sytuacjach kryzysowych może pełnić rolę zaplecza logistycznego, miejsca ewakuacji ludności lub magazynu sprzętu i zaopatrzenia. – Uczestniczymy w wykrywaniu, monitoringu i gaszeniu pożarów lasów oraz obiektów przemysłowych. Jesteśmy ewenementem w skali kraju, bo jako jedyne stowarzyszenie w Polsce realizujemy te zadania w pełnym – zaznaczył prezes aeroklubu Karol Wiler.
Bezpieczniejsi Lubuszanie
Porozumienie wpisuje się w ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej. Wojewoda zapowiedział, że analizowany jest potencjał również innych podmiotów, jednak współpraca z bazą lotniczą to ważny krok w budowie skutecznego systemu reagowania kryzysowego. – Mam nadzieję, że Lubuszanie będą mogli czuć się bezpieczniej – podsumował Marek Cebula. Doświadczenie ludzi, sprawdzony sprzęt i gotowa infrastruktura aeroklubu to zasoby, które w sytuacjach kryzysowych mogą okazać się nie do przecenienia.




