W całej Polsce województwa i miasta systematycznie „kurczą się” demograficznie. Niestety Nowa Sól nie jest wyjątkiem na tej mapie i również mierzy się ze spadkiem liczby mieszkańców. – Za kilka dekad będzie nas mniej o blisko 30 proc. Do tego starzenie się społeczeństwa w Nowej Soli jest nieodwracalnym trendem długookresowym – mówi Tomasz Czerwoniak, naczelnik Wydziału Spraw Społecznych w nowosolskim magistracie.
Według statystyk Urzędu Stanu Cywilnego w Nowej Soli o ile w 2015 r. urodziło się 1018, a zmarło 809 osób, o tyle w 2025 r. odnotowano jedynie 801 urodzeń przy 861 zgonach. W efekcie 10 lat temu miasto zamieszkiwało ponad 38 tys. obywateli, obecnie jest ich niespełna 34 tys.
Pierwszaków coraz mniej
Trend depopulacyjny widać w wielu statystykach, takich jak np. liczba dzieci, które rozpoczynają naukę w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Dane te są o tyle ważne, że bezpośrednio wpływają na strukturę i funkcjonowanie miejskich placówek oświatowych. Łączna liczba pierwszaków w sześciu szkołach w minionej dekadzie przedstawiała się następująco: 548 w 2015, 343 w 2020 i 325 w 2025 roku. Zgodnie z prognozą we wrześniu tego roku do pierwszej klasy pójdzie… 295 dzieci.
– W roku 2015 występowała inna struktura szkół, tzn. sześcioletnia szkoła podstawowa i trzyletnie gimnazjum. W 2020 i dalej mamy już do czynienia ze szkołą podstawową ośmioletnią. Dekadę temu w budynkach podstawówek mieliśmy więc więcej pierwszoklasistów, ale też ogółem dwa roczniki mniej korzystały z obiektów – komentuje Paweł Juckiewicz, naczelnik Wydziału Oświaty. – Prognoza na rok 2026 oparta jest o dane demograficzne i nasze przewidywania dotyczące liczby zapisów dzieci z gmin ościennych do naszych szkół – uzupełnia.
Seniorów coraz więcej
Przeciwnym biegunem do informacji o dzieciach są naturalnie statystyki dotyczące mieszkańców w wieku poprodukcyjnym. Zgodnie z Bankiem Danych Lokalnych Głównego Urzędu Statystycznego w Nowej Soli w 2015 roku mieszkało 8,7 tys., w 2020 r. 9,8 tys., a w 2024 r. 10,1 tys.
– W ciągu dziewięciu lat liczba osób w wieku poprodukcyjnym wzrosła o blisko 17 proc. Tempo tego zjawiska było szczególnie widoczne w latach 2015–2020, co wpisuje się w ogólnokrajowy trend przechodzenia licznych roczników powojennego wyżu demograficznego w wiek poprodukcyjny – wyjaśnia Tomasz Czerwoniak. – Starzenie się ludności Nowej Soli ma charakter trwały i strukturalny, a nie jedynie przejściowy – dodaje.

Według opracowania Głównego Urzędu Statystycznego udział procentowy seniorów w ogólnej liczbie mieszkańców Nowej Soli będzie rósł do 44 proc. w 2060 r. Jednocześnie czeka nas duży spadek ogólnej liczby Nowosolan, w 2060 roku w Nowej Soli ma mieszkać zaledwie 24,2 tys. osób. – Prognozowany jest spadek liczby ludności w ciągu 30 lat o blisko 10 tys. osób, czyli o ok. 29 proc. – mówi Czerwoniak. – Jest to konsekwencją niskiej dzietności, ujemnego salda migracji i wydłużania się trwania życia przy jednoczesnym braku zastępowalności pokoleń – podkreśla.
Feminizacja starości
Zjawiskiem prawdopodobnym, choć niewskazanym bezpośrednio w danych, jest feminizacja starości. Ze względu na dłuższe trwanie życia kobiet można oczekiwać ich przewagi w najstarszych grupach wiekowych, co będzie miało znaczenie dla polityki zdrowotnej i opiekuńczej. – Starzenie się społeczeństwa w Nowej Soli jest nieodwracalnym trendem długookresowym. Wzrost udziału seniorów będzie następował szybciej niż spadek ich liczby bezwzględnej, co pogłębi zmiany strukturalne. Miasto będzie musiało dostosować swoje polityki publiczne do realiów „miasta senioralnego” – podsumowuje Czerowniak.
Mówiąc o dostosowaniu chodzi o m.in.: rozwój usług opiekuńczych i zdrowotnych, dostosowaniu infrastruktury oraz przeciwdziałaniu wykluczeniu seniorów.
Informacja na podstawie www.nowasol.pl




