W zielonogórskich puszkach ponad 600 tys. zł. Kwota cały czas rośnie (WIDEO)

W zielonogórskich puszkach ponad 600 tys. zł. Kwota cały czas rośnie (WIDEO) Od lewej: Joanna Malon i Radosław Brodzik z zielonogórskiego sztabu WOŚP Fot. LCI

Zielonogórski sztab WOŚP podał wstępne, oficjalne kwoty zbiórki podczas 34. finału. Wiadomo już na pewno, że zebrano ponad 600 tys. zł, ale kwota wciąż rośnie, bo do połowy lutego nadal będą spływać pieniądze z internetowych licytacji. W połowie marca, po zamknięciu głównego rozliczenia, poznamy ostateczne kwoty – tłumaczy Radosław Brodzik, szef sztabu WOŚP w Zielonej Górze.

Z roku na rok coraz większa część zbiórki trafia na konta fundacji przez internet. – Mieliśmy 25 wolontariuszy, gdzie ta inna forma płatności była możliwa. No i można powiedzieć: pierwsze koty za płoty. To się udało – cieszy się Joanna Malon z zielonogórskiego sztabu WOŚP. – Wiele osób jednak nie nosi dzisiaj gotówki ze sobą, a czasami chciałoby gdzieś tam szybko przekazać jakąś kwotę – dodaje.

Zielonogórski finał toczył się w dwóch miejscach. Scena na świeżym powietrzu stanęła przy Filharmonii, pod dachem za to można było bawić się w hali CRS. Na program 34. finału złożyły się dziesiątki imprez oraz setki licytacji.

Nie zabrakło również zabawnych sytuacji, bo na przykład po mieście spacerowali wolontariusze przebrani za… konie. – To było niesamowite na tym deptaku, tak trochę irracjonalne i naprawdę wesołe. Spotykali się z ludźmi, robili z nimi zdjęcia, a jednocześnie zbierali do puszki – wspomina Brodzik.

– Dla mnie bardzo wzruszające były wejścia na żywo, a mieliśmy ich 12. Gdy przychodził odpowiedni moment, nagle, na nasze krótkie hasło, aby pokazać, jak się bawi Zielona Góra, mnóstwo osób się bawiło. Wszyscy natychmiast reagowali jako wspólnota – zauważa Malon. – Poza tym widziałam różne sytuacje związane chociażby z licytacjami, kiedy przychodziły osoby, wpłacały pieniądze za wygraną, ale prosiły, aby jeszcze raz coś zlicytować – dodaje.

Więcej o atmosferze podczas finału, hejcie, z jakim musieli mierzyć się organizatorzy oraz tym, czy w Zielonogórzanach tkwią nadal pokłady orkiestrowej mocy, usłyszycie w naszej „Rozmowie Dnia”.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.