Wino, pieczywo i dziczyzna z Lubuskiego zrobiły furorę na największych targach żywności w Europie. Region wrócił do Berlina po 10 latach przerwy.
Lubuskie produkty regionalne znów znalazły się w centrum uwagi. Podczas międzynarodowych targów żywności Grüne Woche w Berlinie województwo lubuskie zaprezentowało się wspólnie z innymi regionami Polski, przyciągając zarówno odwiedzających, jak i potencjalnych partnerów biznesowych. Jak podkreśla Łukasz Porycki, członek zarządu województwa lubuskiego, udział w wydarzeniu to nie tylko promocja, ale szansa rozwoju dla lokalnych producentów.
– To jest jedyna okazja, żeby w jednym miejscu posmakować kuchni z całego świata, ale też zobaczyć, jak bardzo różnorodna i kolorowa jest kultura – mówi Porycki.
Po 10 latach przerwy Lubuskie wróciło na targi z mocnym wsparciem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który po raz pierwszy pokrył połowę kosztów udziału. Dzięki temu producenci mogli nie tylko promować swoje wyroby, ale także sprzedawać je i nawiązywać międzynarodowe kontakty.
– To bardzo dobry prognostyk na kolejne lata, bo producenci z województwa lubuskiego mogą w trybie rotacyjnym pokazać swoje produkty i rozszerzać rynek zbytu – podkreśla Łukasz Porycki. – Już naprawdę jesteśmy w topie, jeżeli chodzi o jakość wina produkowanego w Europie. Nawet minister rolnictwa Brandenburgii potwierdziła, że mamy się czym pochwalić.
Największe zainteresowanie wzbudziły lubuskie wina, pieczywo oraz wyroby cukiernicze. Ogromną popularnością cieszyła się także dziczyzna. Zapasy wyprzedały się w jeden dzień…
Do promocji regionu dołożył się również Lubuski Zespół Pieśni i Tańca, który przyciągał tłumy na polską halę.
– Wyrażamy dużą radość z tego, że jesteśmy na Grüne Woche, bo to jak widać bardzo ważne targi żywności i produktu regionalnego nie tylko dla Niemców. Skupiają one bardzo dużo krajów zarówno z Europy, jak i z całego świata. My dołączyliśmy do grupy polskiej i jesteśmy w naszym pawilonie, budując jego wartość. Mamy się czym pochwalić i poszczycić, bo produkt regionalny rozwija się u nas od sześciu lat w sposób bardzo dynamiczny i prężny. Wychodzimy poza granice województwa – przekonuje wicemarszałek województwa lubuskiego Grzegorz Potęga.
Lubuscy samorządowcy nie mają wątpliwości: obecność regionu na międzynarodowych targach to nie jednorazowy epizod. Berlin ma być sygnałem, że Lubuskie chce odważniej budować swoją rozpoznawalność na europejskiej mapie.



