Co 10-ty mieszkaniec lubuskiego to obcokrajowiec. Większość to obywatele Ukrainy, którzy tu płacą podatki. Zasilają rynek pracy i są potencjałem rozwojowym województwa, gdy region się wyludnia.
Migracje, rynek pracy, jakość życia i przyszłość młodego pokolenia – właśnie te tematy zdominowały spotkanie poświęcone analizie wpływu procesów migracyjnych na rozwój województwa lubuskiego w gorzowskiej AJP, które odbyło się 29 stycznia.
Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli świata nauki, samorządu oraz instytucji realizujących działania integracyjne i studentów, stając się ważną przestrzenią wymiany doświadczeń i diagnozy wyzwań stojących przed regionem.

Spotkanie otworzyła prof. AJP dr Joanna Lubimow, prodziekan Wydziału Prawa i Bezpieczeństwa Akademii im. Jakuba z Paradyża oraz kierownik Pracowni Badań nad Dynamiką Migracji i Spójności Społecznej, prezentując cele nowo powołanej jednostki badawczej. Jak podkreśliła, Pracownia powstała po to, by w sposób systemowy analizować procesy migracyjne oraz ich wpływ na spójność społeczną i jakość życia mieszkańców regionu.
Migranci jako fundament rynku pracy
Jednym z kluczowych głosów w debacie była wypowiedź Anny Urbaniak, dyrektorki Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Zielonej Górze, która zwróciła uwagę na realną skalę migracji w regionie i jej znaczenie dla gospodarki:
– Migracja jest i będzie. W naszym regionie co dziesiąty mieszkaniec to obcokrajowiec. W miastach to już kilkanaście procent, a w Słubicach nawet 20 procent. Ci ludzie pracują tutaj na nas – są ogromnym wsparciem dla regionu. Zatrudniają się w zawodach, w których brakuje chętnych. Musimy zrobić wszystko, by nie byli beneficjentami pomocy społecznej, ale by mieli możliwość samodzielnego utrzymania się. Osiemdziesiąt procent obywateli Ukrainy pracuje i płaci podatki. Migranci to nie problem, to wielki potencjał – podkreślała.
Jakość życia? To klucz do rozwoju regionu
O działaniach samorządu województwa na rzecz wzmacniania potencjału społecznego mówił prof. UZ dr hab. Mariusz Kwiatkowski, pełnomocnik Marszałka Województwa Lubuskiego ds. Społecznego Potencjału Regionu:
– Samorząd województwa pomaga, deinstytucjonalizuje usługi i stawia na ich rozwój, bo to jakość życia jest dziś kluczowa. Dbamy o relacje, między samorządami, z Warszawą i Brukselą. Przed nami problem niezastępowalności pokoleń. Pod koniec stulecia nawet w Afryce zacznie spadać liczba mieszkańców – mówił.
Jak zaznaczył, odpowiedzią na te wyzwania są pilotażowe programy interwencji społecznej, m.in. w powiecie krośnieńskim, rozwój Centrów Usług Społecznych oraz mobilnych usług społecznych docierających bezpośrednio do mieszkańców.
– Dziś mamy szansę być liderem w Polsce. Jedna trzecia gmin w Lubuskiem może mieć u siebie CUS-y. W niektórych miejscowościach liczba mieszkańców może spaść nawet o połowę – zostaną tam głównie osoby starsze. Dlatego rozwijamy międzygminne i mobilne usługi społeczne, centra wsparcia rodziny, planujemy kluby rodzinne, które ułatwią dostęp do specjalistów – wyliczał.
Szczególną rolę w polityce regionu odgrywa program „Nowolubuscy”:
– Program ma służyć zwiększeniu liczby mieszkańców. Chodzi o wsparcie rodzin i osób w pierwszych miesiącach po osiedleniu się, o wzmocnienie motywacji do rodzicielstwa i wzrost dostępności usług. To ma być wyróżnik regionu i impuls rozwojowy, także dla młodych, którzy wyjechali na studia; żeby mieli po co wracać – podkreślał prof. Kwiatkowski.
Integracja w praktyce
O codziennej pracy z cudzoziemcami mówiła Julita Dylawerska, kierownik Centrum Integracji Cudzoziemców w Gorzowie Wielkopolskim:
– Rozpoznajemy potrzeby cudzoziemców i oferujemy im kompleksowe wsparcie: poradnictwo, doradztwo, warsztaty integracyjne, naukę języka polskiego. W Gorzowie skorzystało z naszych działań już około tysiąca osób. W marcu planujemy pierwsze spotkanie sieciujące z różnymi instytucjami – zapowiedziała.
Celem CIC jest aktywizacja zawodowa migrantów, żeby mogli się samodzielnie utrzymać.

Młodzi, przestrzeń i przyszłość regionu
Ważnym elementem spotkania była debata poświęcona m.in. młodemu pokoleniu. Prof. Joanna Lubimow przywołała raport badań prowadzonych wśród uczniów szkół ponadpodstawowych, który ma się niebawem ukazać:
– Większość młodych ludzi chce wyjechać z regionu. Ten raport był krytyczny z ich perspektywy – narzekają na przestrzeń miejską i brak wpływu. Musimy włączyć młodych w jej kreowanie. Trzeba ich pytać, oni odpowiedzą. My mamy narzędzia, by rozmawiać, stworzymy taki pomost między młodymi, a instytucjami i decydentami. Wiedza zwiększa komfort życia – zaznaczyła.
W dyskusji głos zabrał również młody uczestnik debaty, student obcokrajowiec:
– Młodzi sami nie wiedzą, czego chcą. Nie mają jasno określonych celów, nie wiedzą, gdzie chcą pracować – mówił.
Na co prof. Lubimow odpowiedziała:
– Właśnie dlatego trzeba dać wam przestrzeń wyboru i pokazać możliwości.
Anna Urbaniak zwróciła uwagę na nadchodzącą perspektywę finansową:
– Projektujmy przestrzeń wspólnie. Kolejna perspektywa unijna będzie przeznaczona głównie na włączenie społeczne. Musicie dać swój głos – apelowała.
Wtórował jej wicemarszałek województwa Hubert Harasimowicz:
– Nie wystarczy myślenie krytyczne. Potrzebujemy konstruktywnych rozmów i wspólnego projektowania przestrzeni. Liczymy na waszą większą aktywność w korzystaniu ze środków EFS i wskazywanie kierunków rozwoju miast i gmin, żebyście bezpiecznie zakładali tu rodziny, czy wracali po studiach.
O polityce mieszkaniowej mówił Tomasz Gierczak, radny województwa i prezes GTBS:
– Budujemy jako GTBS przystępne cenowo mieszkania na wynajem, w dobrym standardzie. Młodych często nie stać na własne M, kredytami wiążąc się na lata trudno podjąć decyzję o potomstwie. Wspólnie ze studentami UZ prowadzimy burzę mózgów dotyczące zagospodarowania przestrzeni miejskiej na Zawarciu. To jeśli chodzi o budownictwo. Z kolei rolą województwa jest tworzenie warunków do rozwoju miast i gmin – podkreślał.
Studenci zwracali uwagę na kwestie stabilności zatrudnienia i warunków życia:
– Problemem są umowy zlecenia i brak umów o pracę. Bardzo ważne są mieszkania i warunki płacowe, by móc bezpiecznie zakładać rodziny, a tak kiedy mamy podejmować takie decyzje, po 30-tce? – mówił jeden z uczestników.
Na te wątki odpowiedziała Natalia Burdz, dyrektorka biura UMWL w Gorzowie Wielkopolskim:
– Widać silny trend odchodzenia od umów zleceń. Zmieniła się polityka państwa, również w zakresie wliczania stażu pracy na działalności gospodarczej. Rząd pracuje nad tymi rozwiązaniami – zaznaczyła.
Spotkanie zainaugrowało działalność Pracowni Badań nad Dynamiką Migracji i Spójności Społecznej w Gorzowie Wielkopolskim.




