W Zielonej Górze ma powstać mural poświęcony Joannie Kołaczkowskiej – wybitnej artystce kabaretowej, która przez wiele lat była silnie związana z miastem. Jak podkreśla Janusz Rewers, pomysł jest odpowiedzią na potrzebę przypomnienia tej relacji, bo nie wszyscy o tym wiedzą i nie wszyscy pamiętają.
– Joanna Kołaczkowska była związana z Zieloną Górą przez około 15 lat, mniej więcej od 1986 do 2000 roku. Tutaj zaczynała swoją piękną karierę artystyczną – w kabarecie Drugi Garnitur, potem w wielu innych formacjach – przypomina Rewers. – Nie ma chyba żadnych wątpliwości, że Zielona Góra bardzo dużo Joannie zawdzięcza i powinniśmy ją w jakiś sposób na pewno upamiętnić. Stąd pomysł na ten mural – dodaje.
Lokalizacja i termin realizacji
Wybór lokalizacji nie był przypadkowy. Mural powstanie na budynku na Placu Teatralnym. Jak relacjonuje Rewers, razem z Darkiem Kamysem z kabaretu Hrabi odwiedzili kilka miejsc w mieście, by znaleźć to najbardziej odpowiednie. – Pięć innych lokalizacji okazało się mało ciekawe. Tutaj jest fajny dostęp, a ściana jest w opiece miasta, więc to miejsce wskazaliśmy jako najlepsze – mówi.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mural powinien być gotowy w pierwszej połowie roku. – Na pewno chcielibyśmy zdążyć na rocznicę odejścia Joanny, czyli na 17 lipca – dodaje Rewers, zaznaczając przy tym, że mural nie musi być jedyną formą upamiętnienia artystki w Zielonej Górze.
Mural Joanny Kołaczkowskiej byłby trzecim tego typu upamiętnieniem znanej postaci związanej z Zieloną Górą. – Jest już mural Maryli Rodowicz, jest Urszula Dudziak i będzie Joanna Kołaczkowska – wylicza Rewers. – Kabaret Hrabi był i nadal jest związany z zielonogórskim zagłębiem kabaretowym. Dwie, a właściwie trzy osoby z obecnego składu mieszkają w Zielonej Górze lub okolicach – zdradził.
Projekt i koncepcja muralu
Sam projekt jest jeszcze na etapie koncepcyjnym. – On się tak naprawdę dopiero będzie tworzył – tłumaczy Rewers. Wstępna wizja zakłada wykorzystanie dwóch płaszczyzn ściany. – Dobrze by było, żeby mural był trochę dwupłaszczyznowy, bardziej oryginalny. Tak jak Joanna – jedyna, niepowtarzalna artystka, pierwsza dama polskiego kabaretu – wspomina Rewers.
Jak podkreśla, pamięć o Joannie Kołaczkowskiej wciąż jest bardzo żywa. – Wielu nadal o niej pamięta i nadal za nią tęskni. Wszyscy, którzy ją znali, lubili i podziwiali jej kunszt aktorski, artystyczny, ale też to, jaką była osobą – otwartą, empatyczną i gotową do współpracy praktycznie z każdym.
Wstępna koncepcja zakłada, że na bocznej ścianie mogłyby pojawić się cytaty lub fragmenty tekstów Joanny Kołaczkowskiej – być może te najbardziej rozpoznawalne, jak kultowe „Możliw”. Główna ściana miałaby natomiast przedstawiać portret artystki. – W jakiejś prostej, klasycznej formie albo w kilku odsłonach jej scenicznych kreacji, bo potrafiła się bardzo zmieniać – wskazuje Rewers.
Na razie trwają rozmowy dotyczące ostatecznego projektu i wyboru artysty, który mural zrealizuje. – Czekamy na projekt i na realizację. Myślę, że późną wiosną mural powinien już być gotowy – podsumowuje.







