Powiat gorzowski jako pierwszy w regionie rozpoczął w tym roku proces kwalifikacji wojskowej.
To właśnie tutaj symbolicznie zainaugurowano działania, które co roku obejmują tysiące młodych ludzi i stanowią ważny element systemu obronnego państwa – choć, jak podkreślają urzędnicy, przede wszystkim mają charakter administracyjny i informacyjny.
Na pierwszy plan wysunęła się gmina Kłodawa, gdzie pierwsi wezwani stawili się przed Powiatową Komisją Lekarską. Kwalifikacja wojskowa dotyczy głównie mężczyzn z rocznika 2007, ale także osób ze starszych roczników, które z różnych powodów nie dopełniły tego obowiązku w poprzednich latach.
Podczas inauguracji młodym mieszkańcom towarzyszył starosta powiatu gorzowskiego Krzysztof Karwatowicz, który podkreślał znaczenie tego etapu w życiu młodych ludzi.
– Kwalifikacja wojskowa to ważny moment, bo porządkuje status młodego człowieka wobec państwa. To nie jest pobór ani wezwanie do wojska, ale spokojny, rzeczowy proces, który daje wiedzę, poczucie bezpieczeństwa i jasność co do dalszych możliwości – mówił starosta Krzysztof Karwatowicz. – Życzę wszystkim, aby przeszli go bez stresu i wynieśli z niego rzetelną informację na temat swoich praw i obowiązków.
Sami uczestnicy podchodzili do kwalifikacji z mieszanką ciekawości i lekkiej niepewności, która jednak szybko ustępowała po rozmowach z komisją. Jak przyznaje jeden z wezwanych, wszystko przebiegało sprawnie i w przyjaznej atmosferze.
– Szczerze mówiąc, spodziewałem się czegoś dużo bardziej stresującego – mówi jeden z kandydatów. – Okazało się, że to po prostu badania i rozmowa. Dostałem też sporo informacji o tym, jakie są dziś możliwości służby wojskowej, gdyby ktoś chciał się na to zdecydować w przyszłości.
Dla przypomnienia, kwalifikacja wojskowa to coroczny proces, którego celem jest określenie zdolności fizycznej i psychicznej do służby wojskowej, wprowadzenie danych do ewidencji wojskowej oraz przekazanie informacji o możliwościach służby w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Nie oznacza ona automatycznego powołania do wojska, a jedynie wypełnienie ustawowego obowiązku.
Przed komisjami kolejne tygodnie pracy, a przed młodymi mieszkańcami – ważny, choć znacznie mniej groźny, niż często się wydaje, krok w dorosłość.




