79 lat dętej potęgi! Orkiestra Zastal gra mimo wszystko (WIDEO)

Tadeusz Piotrowski i Jarosław Wnorowski  79 lat dętej potęgi Orkiestra Zastal gra mimo wszystko WIDEO
Orkiestra Dęta Zastal to nie tylko muzyka, to żywa historia Zielonej Góry. Od 1947 roku nieprzerwanie rozbrzmiewa w regionie, łącząc pokolenia, pasję i energię mieszkańców. Teraz muzycy świętują jubileusz 80-lecia i marzą o wielkich koncertach.

W studiu Lubuskiego Centrum Informacyjnego padły słowa, które pokazują, jak wyjątkowym zjawiskiem jest Orkiestra Dęta Zastal. Zespół, który od blisko ośmiu dekad jest muzycznym symbolem Zielonej Góry, wciąż działa i – jak podkreślają jego przedstawiciele – przeżywa prawdziwe odrodzenie.

– To jedyna taka orkiestra w województwie. Ciągle funkcjonuje bez większej przerwy i przeżyła wszystkie przemiany – mówi prezes zarządu Tadeusz Piotrowski. Dodaje też z optymizmem: – Przeżywamy renesans… nasze zmartwienia są mniejsze niż kilka lat temu.

Choć kiedyś orkiestra liczyła nawet ponad 50 osób, dziś trzon zespołu tworzy około 35 stałych muzyków, wspieranych przez kolejnych współpracowników. Ale to nie liczby robią największe wrażenie, tylko ludzie.

W orkiestrze spotykają się przedstawiciele zupełnie różnych zawodów: mechanicy, pielęgniarki, nauczyciele czy pracownicy techniczni. Próby odbywają się tylko raz w tygodniu, ale więź między muzykami jest niezwykle silna.

– Tworzymy taką drugą rodzinę – podkreśla kapelmistrz Jarosław Wnorowski.

To rodzina wielopokoleniowa. Najmłodsza członkini ma 12 lat, a najstarszy ponad 80. Co więcej, do zespołu dołączył prawnuk jednego z dawnych kapelmistrzów. – Wchodzi do orkiestry czwarte pokolenie muzyków. Coś fantastycznego – mówi z dumą Wnorowski.

Orkiestra koncertuje średnio 14–15 razy w roku, głównie w Zielonej Górze, często w plenerze. Ich występy przyciągają tłumy. – Już koło 17.00 zaczyna się zagęszczać i czasami amfiteatr jest pełen – opowiada dyrygent.

Muzycy grają nie tylko na festynach, ale także w domach pomocy społecznej czy kościołach, umilając czas mieszkańcom i turystom. Teraz przed zespołem wielkie wyzwanie: jubileusz 80-lecia. Plan jest ambitny. – Marzy mi się cykl 8 koncertów, a ostatni byłby koncertem galowym – zdradza Wnorowski.

Mimo sukcesów orkiestra mierzy się też z trudnościami formalnymi i finansowymi.

– Jesteśmy rozliczani jak średniej wielkości firma – zauważa Piotrowski, wskazując na złożoność przepisów.

Jednak jedno pozostaje pewne: Orkiestra Dęta Zastal nie zamierza milknąć. Wciąż zaprasza nowych muzyków, a przede wszystkim tych, którzy mają w sobie pasję.

Subskrybuj nas na YouTube – KLIK!

Przewijanie do góry
logo LCI Wydarzenia Lubuskie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.