Zamiast kroplówki z kredytem, miliony na rozwój. Gorzowski szpital nie zwalnia

Jerzy Ostrouch odbiera statuetkę na Zamku Królewskim w Warszawie fot WsW w Gorzowie Wlkp  Zamiast kroplówki z kredytem miliony na rozwój Gorzowski szpital nie zwalnia

Nagroda Menedżera Roku w ochronie zdrowia, rekordowe inwestycje, nowoczesna onkologia, sztuczna inteligencja na blokach operacyjnych i przygotowanie na kryzysy – Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie przechodzi jedną z największych transformacji w swojej historii.

O tym, co stoi za sukcesem placówki i co czeka ją w najbliższych latach, w „Rozmowie Dnia” Lubuskiego Centrum Informacyjnego opowiada prezes szpitala.

Z Jerzym Ostrouchem rozmawiała Katarzyna Kozińska.

Odbiór statuetki Menedżera Roku w ochronie zdrowia to wyróżnienie, które nie zdarza się często.

To rzeczywiście ogromne wyróżnienie. Decyzją kapituły, w której zasiadają byli ministrowie zdrowia oraz wcześniejsi laureaci, zostałem uhonorowany tą nagrodą podczas uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie. To było bardzo podniosłe wydarzenie, w którym towarzyszyli mi pracownicy naszego szpitala oraz lubuscy parlamentarzyści – osoby, które od lat realnie wspierają rozwój tej placówki.

Co stoi za tym sukcesem?

To praca zespołowa. Od blisko 10 lat zarządzam szpitalem w Gorzowie i przez ten czas mogliśmy liczyć na wsparcie Urzędu Marszałkowskiego oraz parlamentarzystów, m.in. Waldemara Sługockiego, Krystyny Sibińskiej czy senatora Władysława Komarnickiego. Ogromne znaczenie ma też zaangażowanie kadry – dyrekcji, lekarzy, pracowników oddziałów. Rozwijamy szpital po to, by pacjenci mieli poczucie realnego bezpieczeństwa i dobrej opieki.

Tegoroczne nagrody mocno akcentowały temat onkologii i chorób rzadkich. To obszar bardzo bliski gorzowskiemu szpitalowi.

Zdecydowanie. Już pięć lat temu, przy wsparciu rektora Uniwersytetu Zielonogórskiego, utworzyliśmy Uniwersyteckie Centrum Onkologii. Zainwestowaliśmy w diagnostykę – PET, laboratorium genetyczne, stworzyliśmy od podstaw radioterapię i zaplecze dla pacjentów onkologicznych. Dziś realizujemy kolejne programy lekowe, a onkologia od początku była jednym z naszych kluczowych priorytetów.

Skala inwestycji robi wrażenie. Czy da się jeszcze nad tym wszystkim zapanować?

Przyznam, że częściej myślę o tym, co będzie kolejne, niż o tym, co już zrobiliśmy. Pacjenci często są zaskoczeni, jak bardzo szpital się rozwinął. Przed nami m.in. termomodernizacja głównego budynku wraz z magazynem energii i systemem zarządzania mediami – to projekt wart ok. 60 mln zł. Równolegle przygotowujemy budowę dużego centrum ambulatoryjnego, które skonsoliduje poradnie rozproszone dziś w kilku lokalizacjach.

Kluczowa jest także modernizacja kompleksu przy ul. Walczaka. Dzięki decyzji Rady Ministrów do szpitala trafi ok. 200 mln zł. To pozwoli stworzyć nowoczesne centra zdrowia psychicznego dla dzieci, młodzieży i dorosłych oraz unowocześnić oddziały psychiatryczne do standardu XXI wieku.

Duża część tych środków pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy.

Mamy naprawdę dobry czas. Po przekształceniu szpitala inwestycje idą w parze z pozyskiwaniem specjalistów. Nowoczesny sprzęt, diagnostyka i technologia sprawiają, że coraz więcej ambitnych lekarzy chce pracować właśnie tutaj. Dzięki temu pacjenci, którzy kiedyś musieli wyjeżdżać do innych ośrodków, dziś są leczeni na miejscu.

Nowoczesna technologia to także sztuczna inteligencja na blokach operacyjnych.

Pracujemy nad projektem finansowanym z KPO, który pozwoli automatycznie dokumentować przebieg operacji i pobytu pacjenta w szpitalu. Parametry życiowe, czynności medyczne – wszystko będzie zapisywane w czasie rzeczywistym. To ogromny wzrost bezpieczeństwa pacjentów i rzetelności dokumentacji, do której będzie można wrócić nawet po wielu latach.

Zapytam też o temat, który bulwersował wielu mieszkańców – płatne parkingi. Czy szpital na tym zarabia?

Sytuacja się uspokoiła. Wprowadziliśmy ulgi dla pacjentów korzystających z dializ czy chemioterapii dziennej. Kolejki przed szlabanami praktycznie zniknęły, a dodatkowo pracujemy nad aplikacją, która umożliwi szybkie płatności mobilne.Wbrew powszechnym opiniom szpital nie zarabia na parkingach. Parkingów nie prowadzi szpital, tylko firma wyłoniona w przetargu. My jako spółka prawa handlowego musimy płacić podatki od gruntów, nikt nas z tego nie zwalnia. Firma, która prowadzi parkingi, zwróciła się do nas z pismem, w którym poinformowała, że prognozowane przychody się nie sprawdziły i w pierwszych miesiącach funkcjonowania notuje straty. Zatem oczekiwania, iż parkingi będą dla szpitala źródłem dużych dochodów, po prostu się nie potwierdziły.

Ostatnie lata to również testy z zarządzania kryzysowego – pandemia, anomalie pogodowe, zagrożenia hybrydowe.

Pandemia była dla nas ogromnym doświadczeniem. Jako szpital jednoimienny i koordynujący przez wiele miesięcy leczyliśmy nawet 400 pacjentów covidowych, jednocześnie nie wstrzymując leczenia pozostałych chorych. Te doświadczenia procentują. Niedawno, podczas trudnych warunków pogodowych, nasz SOR przyjął jednego dnia blisko 170 pacjentów zamiast standardowych 50–60. Zdał egzamin, co potwierdzili także pacjenci i ogólnopolskie media.

Przewijanie do góry
logo LCI Wydarzenia Lubuskie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.