Nowa era pasteryzacji, czyli smak przyszłości

Browar Witnica i Centra Badawczo Rozwojowe UZ łączą siły w innowacyjnym projekcie który może zmienić przyszłość piwa w Polsce  Nowa era pasteryzacji czyli smak przyszłości

Czy można utrwalić piwo bez „zabijania” jego smaku? Browar Witnica i naukowcy z Uniwersytetu Zielonogórskiego udowadniają, że tak.

Ich wspólny projekt może nie tylko zmienić sposób produkcji piwa w Polsce, ale też zdefiniować na nowo pojęcie jakości w branży napojów.

W świecie piwowarstwa od lat trwa cicha walka między trwałością produktu a jego jakością. Tradycyjna pasteryzacja cieplna skutecznie zabezpiecza piwo przed zepsuciem, ale jednocześnie wpływa na jego smak i aromat. Browar Witnica postanowił zmienić reguły gry.

Z pomocą przyszli naukowcy z Centrów Badawczo-Rozwojowych Uniwersytetu Zielonogórskiego (CBR UZ). Wspólnie realizują projekt, który może zrewolucjonizować proces utrwalania piwa – tak, aby było ono trwałe, a jednocześnie zachowało pełnię swoich naturalnych walorów.

Nauka spotyka tradycję

Browar Witnica to miejsce z historią sięgającą 1848 roku. Przez blisko dwa stulecia firma budowała swoją tożsamość wokół tradycyjnych metod warzenia. Dziś jednak, zamiast wybierać między tradycją a innowacją, łączy jedno z drugim.

Nowy projekt badawczo-rozwojowy, współfinansowany ze środków Unii Europejskiej, zakłada stworzenie nowoczesnej alternatywy dla pasteryzacji cieplnej. Kluczowe jest tu jedno: zachowanie tego, co w piwie najcenniejsze – smaku, aromatu i właściwości bioaktywnych.

– Wchodzimy na zupełnie nowy poziom technologiczny – podkreśla Błażej Szmek, wiceprezes Browaru Witnica. – Chcemy tworzyć produkty bardziej naturalne, pełniejsze i zgodne z oczekiwaniami współczesnych konsumentów.

Smak, który przetrwa

To, co dzieje się w laboratoriach CBR UZ, jeszcze kilka lat temu mogło wydawać się wizją przyszłości. Naukowcy analizują aromaty, badają skład chemiczny piwa i testują nowe metody jego utrwalania.

Efekty? Zaskakujące.

Wstępne wyniki pokazują, że piwa poddane nowej technologii nie tylko zachowują więcej związków aromatycznych, ale w niektórych przypadkach wręcz zyskują na intensywności. Co więcej, ich potencjał przeciwutleniający pozostaje wysoki, a czasem nawet rośnie.

– To przełom w myśleniu o jakości piwa – mówi dr inż. Jarosław Kliks z CBR UZ. – Nowa metoda nie degraduje produktu, tylko podkreśla jego naturalny charakter.

Odpowiedź na zmieniający się rynek

Projekt nie powstał w próżni. Rynek piwa – szczególnie bezalkoholowego – dynamicznie się zmienia. Konsumenci coraz częściej sięgają po napoje, które są nie tylko smaczne, ale też zdrowsze i mniej przetworzone.

W Polsce segment piw bezalkoholowych rośnie w imponującym tempie. W ciągu dekady jego sprzedaż zwiększyła się dziesięciokrotnie, a prognozy wskazują na dalsze dynamiczne wzrosty.

Witnica już wcześniej odpowiedziała na ten trend, wprowadzając piwa bezalkoholowe i bezglutenowe – również we współpracy z CBR UZ. Nowy projekt to kolejny krok w tym kierunku.

– To dowód na to, że współpraca nauki z biznesem naprawdę działa – podkreśla Radosław Grech, prezes CBR UZ. – Razem możemy tworzyć rozwiązania, które mają realny wpływ na rynek.

Przyszłość w kuflu

Choć projekt jest jeszcze w fazie badań, jego potencjał wykracza daleko poza jeden browar. Jeśli nowa technologia zostanie wdrożona na szeroką skalę, może zmienić standardy produkcji w całej branży.

To także sygnał, że przyszłość piwowarstwa nie musi oznaczać rezygnacji z tradycji. Wręcz przeciwnie – może być jej naturalnym rozwinięciem, wspartym nauką i nowoczesną technologią.

Przewijanie do góry
logo LCI Wydarzenia Lubuskie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.