Stadion lekkoatletyczny w Zielonej Górze w końcu doczeka się remontu, na który zasługuje! Minister sportu przywiózł do nas 22 miliony złotych, co oznacza, że obecny obiekt będzie nie do poznania.
– Pamiętam sam, jak tutaj jako uczeń podstawówki biegałem na 600 metrów. Od tamtej pory prawie się nic nie zmieniło – przyznaje marszałek Sebastian Ciemnoczołowski. – Najwyższa pora, żeby te zmiany nastąpiły, bo Zielona Góra na to zasługuje. Powiem więcej – zasługuje na to województwo lubuskie – dodaje.
Modernizacja stadionu przy ul. Sulechowskiej nie będzie jedynie kosmetyką. Plan zakłada powstanie profesjonalnej, 8-torowej bieżni oraz specjalistycznych stref do rzutu oszczepem i młotem. Zmieni się także otoczenie obiektu – powstaną nowoczesne trybuny, pod którymi znajdzie się niezbędna infrastruktura, oraz zupełnie nowy budynek klubowy dla trenerów.
– Nasi zawodnicy, tacy jak Natalia Bukowiecka czy inni, startując dziś w zawodach światowych, korzystają z nowoczesnej infrastruktury. Dlatego jeśli chcemy kształcić przyszłych mistrzów sportu tutaj, w województwie lubuskim, musimy dysponować stadionami, które gwarantują treningi na najwyższym poziomie – mówi wojewoda lubuski Marek Cebula.
Całość ma służyć nie tylko zawodowcom, ale przede wszystkim uczniom Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Ponadto, jak mówi prezydent miasta Marcin Pabierowski – będą tu mogły być organizowane mistrzostwa Polski, mistrzostwa Polski juniorów, mistrzostwa Europy.
Rekordowe 22 miliony złotych to największe w historii dofinansowanie dla zielonogórskiej infrastruktury sportowej. Razem ze wsparciem dla lokalnych klubów w ramach programu KLUB PRO, do regionu trafiło łącznie ponad 25 milionów złotych.
– Inwestycja w sport to jest inwestycja w zdrowie nas wszystkich, a szczególnie dzieciaków. Zawsze będę zachęcał tych samorządowców do tego, aby takie inwestycje móc zrealizować – zaznacza minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.
Kto wie, może to właśnie na nowej bieżni wyrosną przyszli mistrzowie, którzy za kilkanaście lat staną na olimpijskim podium? Jedno jest pewne – „Królowa Sportu” w końcu zyska dom z prawdziwego zdarzenia.




