Natalia Ślizowska: Chcę, żeby modę można było także poczuć

Lubuska projektantka mody Natalia Ślizowska szykuje się na wyjątkowy pokaz w Kazachstanie gdzie zaprezentuje swoją najnowszą kolekcję folk fusion  Natalia Ślizowska Chcę żeby modę można było także poczuć

Projektantka z Gorzowa, jako jedyna Polka zaprezentuje swoją najnowszą kolekcję „folk fusion” podczas prestiżowego tygodnia mody w Kazachstanie.

W pracowni przy ul. Chrobrego w Gorzowie Wielkopolskim spotykają się Natalia Ślizowska, projektantka mody oraz Katarzyna Kozińska, by jeszcze przed wylotem porozmawiać o wyjątkowym pokazie, który już wkrótce odbędzie się w Kazachstanie.

Sprawdzałam, jak powiedzieć „dzień dobry” po kazachsku, ale chyba nie zaryzykuję. Zostajemy więc przy naszym – dzień dobry z pracowni w Gorzowie! Ostatnio rozmawiałyśmy o zalążkach pokazu w Kazachstanie. Teraz jest już gotowa. Daleka podróż i duże wyzwanie. Z czym tam lecisz?

Z kolekcją „folk fusion”. To projekt inspirowany folklorem, ale wzbogacony o elementy orientalne – specjalnie z myślą o tamtejszej kulturze. Pomysł narodził się pod koniec zeszłego roku, kiedy tworzyłam stroje dla zespołu z Witnicy. Uznałam, że warto rozwinąć ten kierunek w swojej autorskiej estetyce.

Co to za wydarzenie, na które zostałaś zaproszona?

To światowy tydzień mody – ogromne wydarzenie, w którym bierze udział 20 projektantów z całego świata. Jestem jedyną reprezentantką Polski, co jest dla mnie wielkim wyróżnieniem.

Twoja kolekcja to nie tylko ubrania, ale też całe widowisko.

Tak, zależało mi, żeby to było kompleksowe doświadczenie. Mamy muzykę Marka Zalewskiego, oprawę florystyczną Mirosława Drohomireckiego, a także zaangażowanie lokalnej społeczności – choćby Akademii Dojrzałości z Witnicy. To wszystko tworzy spójną historię.

Czyli Kazachstan, ale mocno „stąd”?

Dokładnie tak. Bardzo mi zależy, żeby pokazać naszą tożsamość. Nawet planujemy odwiedzić tamtejszy targ, żeby dodać elementy, które jeszcze bardziej podkreślą nasz regionalny charakter.

Jak wygląda sam tydzień mody?

To wydarzenie na bardzo wysokim poziomie – pokazy odbywają się w ekskluzywnym centrum wystawienniczym. Oprócz pokazów są też spotkania biznesowe i prelekcje. Zostaliśmy nawet zaproszeni, by opowiedzieć o polskiej modzie.

Opowiedz o samej kolekcji – ile jest stylizacji i czym się wyróżniają?

Przygotowałam około 20 stylizacji. To autorskie interpretacje folkloru – koronki, motywy roślinne, ale też dużo inspiracji orientalnych. Bardzo ważny jest dla mnie recykling – wykorzystuję zasłony, firany i materiały podarowane przez mieszkańców.

Czy te projekty są użytkowe?

Tak, zdecydowanie. Po drobnych poprawkach można je nosić na co dzień. Tworzę rzeczy unikatowe – często z materiałów, których mam tylko na jeden egzemplarz.

Czyli takich ubrań nie znajdziemy w sieciówkach.

Absolutnie nie. Każdy projekt jest jedyny w swoim rodzaju.

A co dalej po Kazachstanie?

Zaraz potem Nowy Jork. Pracuję nad kolekcją inspirowaną Fryderykiem Chopinem. To bardzo ważny projekt – mam licencję Narodowego Instytutu Chopina i ogromne wsparcie różnych instytucji.

Brzmi wyjątkowo.

To coś więcej niż moda – wprowadzam elementy dostępności dla osób niewidomych, jak faktury czy napisy w alfabecie Braille’a. Chcę, żeby modę można było nie tylko zobaczyć, ale i poczuć.

Przewijanie do góry
logo LCI Wydarzenia Lubuskie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.