Marysia, Malwina i Emilia chcą brać udział w zawodach parapływackich, jednak po decyzji Polskiego Związku Sportu Niepełnosprawnych Start zostały wykluczone z rywalizacji. Ich rodzice nie składają broni.
Młodym pływaczkom z Gorzowa odebrano klasyfikację S14, uniemożliwiając im tym samym udział w zawodach oraz walkę o medale i oficjalne wyniki. Decyzja jest dla nich niezrozumiała i niesprawiedliwa dla rodziców zawodniczek. Ich zdaniem przepisy są interpretowane w sposób prowadzący do wykluczenia dzieci, mimo że spełniają one wymagania. Dlatego rozpoczęli szeroką interwencję – wysłali pisma do właściwych instytucji i nagłaśniają sprawę publicznie.
– My, jako osoby z niepełnosprawnościami, jesteśmy wykluczani z grupy osób z niepełnosprawnościami – podkreśla Magdalena Kukorowska, mama jednej z dziewczynek.
Jak tłumaczy, jej córka nie chce rywalizować z osobami pełnosprawnymi, lecz w swojej kategorii, do której – jej zdaniem – nadal się kwalifikuje. Odebranie klasyfikacji sprawiło, że nawet jeśli dzieci wystartują, ich udział będzie jedynie symboliczny – bez miejsca i bez możliwości zdobycia medalu.
– Chcemy tylko, żeby nasze dzieci mogły dalej robić to, co kochają – mówi pani Magdalena. – Chcemy, by mogły trenować, startować i być oceniane na równych zasadach.
Wsparcie zadeklarował przewodniczący Rady Miasta Gorzowa, Robert Surowiec, który spotkał się z rodzicami.
– To jest słuszna sprawa – zaznaczył. – Dzieci potrzebują rozwoju, także poprzez sport. Udział w zawodach motywuje je, buduje i daje poczucie wartości. Nie można tego odbierać decyzją administracyjną.
Surowiec zapowiedział przygotowanie pisma do władz ogólnopolskich z prośbą o zmianę decyzji. Jak podkreśla, kluczowe jest znalezienie rozwiązania, które pozwoli dzieciom wrócić do rywalizacji.




