Lubniewice wychodzą na prostą z zadłużeniem i inwestują w turystykę

Lubniewice wychodzą na prostą z zadłużeniem i inwestują w turystykę Radosław Sosnowski burmistrz Lubniewic
W najnowszym odcinku programu „Lubuski Mikrofon” zawitaliśmy do jednej z najbardziej malowniczych miejscowości regionu – Lubniewic. W centrum uwagi – inwestycje, turystyka, życie codzienne mieszkańców oraz wizja rozwoju gminy. Gościem programu był burmistrz Lubniewic, Radosław Sosnowski.

Choć mamy środek sezonu letniego, pogoda w tym roku jest raczej umiarkowana. Czy to wpływa na ruch turystyczny?

Sezon rzeczywiście różni się od tych z poprzednich lat – nie mamy upałów jak w południowej Europie, ale to może być atut. Część turystów właśnie takich warunków szuka – łagodnych, przyjemnych. Gości mamy głównie weekendowo – pojawiają się też kolonie, czasem ktoś zostaje na dłużej. Ale dominują tzw. długie weekendy.

Jak wygląda aktualnie oferta turystyczna gminy?

Jest zróżnicowana. Od prywatnych apartamentów i domków, przez ośrodki wypoczynkowe, aż po hotel z ofertą spa. Dbamy o to, by rozwój turystyki szedł w parze z potrzebami mieszkańców – inwestujemy w infrastrukturę, z której korzystają wszyscy: plaże, ścieżki spacerowe, rowerowe, elementy związane z wodą. Staramy się dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo i porządek.

Rozmawiamy w wyjątkowym miejscu – na moście. Proszę opowiedzieć o jego historii.

To most, który łączy dwie części miasta – jego historia sięga lat 50. Niedawno, w ramach rewitalizacji Parku Miłości, przeszedł gruntowną modernizację. Zyskał nową, parkową nawierzchnię, stylowe barierki, lampy – wszystko w romantycznym klimacie. To część szerszego planu zagospodarowania tej przestrzeni.

Czy przy tej rewitalizacji wykorzystaliście środki unijne?

Tak, modernizacja była realizowana etapami i przy wsparciu środków europejskich. Cały proces rewitalizacji parku, w tym mostu, był podzielony ze względów finansowych.

Most prowadzi na plażę. Co nowego się tam dzieje?

Wiosną zakończyliśmy pierwszy etap modernizacji – oddaliśmy mieszkańcom przestrzeń z podstawową infrastrukturą sanitarną i rekreacyjną. Jesienią ruszamy z drugim etapem – wymianą pomostów na nowe, trwalsze i o nowoczesnej formie.

W centrum miasta zachodzą duże zmiany. Co dzieje się na rynku i… dlaczego tak długo?

To nasza największa inwestycja obecnej kadencji. Rewitalizacja rynku to coś, co planowałem od lat. Odeszliśmy od „betonozy” – plan zakłada niemal trzykrotnie więcej drzew, więcej nasadzeń krzewów, naturalne materiały jak granit i systemy retencji wody. Dawna rzeźba Rusałki nie zniknie – trafi w pobliże ratusza i zostanie odtworzona z brązu przez gorzowskiego architekta, pana Michała Bajsarowicza.

Kiedy zakończy się ta inwestycja?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – w pierwszym kwartale przyszłego roku. Prace są trudne – odkrycia archeologiczne spowolniły harmonogram o około 2,5 miesiąca, a do tego dochodzi konserwator zabytków. Ale warto – efekt końcowy będzie naprawdę wyjątkowy.

A co z żeglugą na jeziorze?

Nasze jezioro ma około 60 hektarów, więc to nie Mazury, ale do rekreacyjnego żeglowania w zupełności wystarcza. Mamy jeden ośrodek z żeglarskimi tradycjami i coraz częściej widać żaglówki na wodzie.

Lubniewice są liderem partnerstwa kilku gmin. Na co liczycie w ramach wspólnych projektów?

Współpracujemy z gminami Bledzew, Krzeszyce, Torzym i wspierająco z Sulęcinem. Realizujemy wspólnie projekty społeczne – zatrudnienie, edukacja – ale też inwestycyjne. Aktualnie kończy się nabór na projekt rewitalizacji Parku Europejskiego, który również podzieliliśmy na etapy ze względów finansowych.

Jak gmina radzi sobie z wyzwaniem wyludniania?

Oficjalne dane mówią o niewielkim spadku liczby mieszkańców, ale to tylko część obrazu. Nie wszyscy się meldują, ale liczba nowych warunków zabudowy rośnie. Mamy sygnały, że coraz więcej osób chce tu mieszkać. Brakuje nam już miejsc w przedszkolu – dlatego kończymy projekt budowlany na dwa nowe oddziały. To dla mnie sygnał pozytywnego trendu.

Jak wygląda obecna sytuacja finansowa gminy?

Po trudnych latach wdrażania programu naprawczego dziś jesteśmy w dobrej sytuacji. Zadłużenie spadło do około 40%. Monitorujemy budżet bardzo uważnie – inwestujemy, ale jednocześnie spłacamy i nadpłacamy kredyty. To równowaga między rozwojem a odpowiedzialnością.

Czego życzyć Lubniewicom na te ostatnie tygodnie sezonu?

Spokojnej jesieni i dalszego pozytywnego rozwoju – zarówno dla mieszkańców, jak i dla turystów. Lubniewice to spokojna, sympatyczna miejscowość, w której naprawdę dobrze się mieszka i wypoczywa. Chciałbym, żeby tak zostało – i żebyśmy z każdym rokiem robili kolejny krok do przodu.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.