„Lubuski mikrofon” odwiedził Sulęcin. W sercu odnowionego parku spotkaliśmy się z burmistrzem miasta, Dariuszem Ejchartem, by porozmawiać o turystyce, inwestycjach i planach rozwoju gminy. Sulęcin to miejsce, które łączy piękno przyrody, aktywną społeczność i dynamiczne wykorzystanie funduszy europejskich. Jakie wyzwania stoją dziś przed miastem i co udało się już osiągnąć?
Katarzyna Kozińska: Panie burmistrzu, jesteśmy dziś w pięknym parku w Sulęcinie. Na początek – czym miasto przyciąga turystów?
Dariusz Ejchart: Sulęcin urzeka klimatem. To nie tylko samo miasto, ale całe Lubuskie – wyjątkowe województwo z niesamowitą przyrodą. Mamy malownicze tereny polodowcowe, moreny denne i różnice wysokości nawet do 60 metrów. To świetne warunki do spacerów, biegania czy jazdy na rowerze. Nasze lasy bukowo-dębowe przyciągają nie tylko turystów, ale i samych mieszkańców.
A jeśli chodzi o bazę turystyczną?
Wyróżnia nas ośrodek Kormoran – znany w Polsce, Niemczech i poza granicami. To piękne miejsce z łowiskami, hotelami, basenami i sztucznymi kąpieliskami. Mamy też hotele w samym mieście i coraz lepiej rozwijającą się agroturystykę.
Rozmawiamy w parku, który przeszedł dużą metamorfozę. Jak udało się to osiągnąć?
Dzięki funduszom unijnym. Rewitalizacja kosztowała około 8 milionów złotych, środki pochodziły z dwóch programów – infrastruktura i środowisko oraz regionalnego. Dziś ten park to wizytówka miasta, z której jesteśmy dumni.
Jakie jeszcze inwestycje udało się zrealizować dzięki Unii Europejskiej?
Skala jest ogromna – ponad 100 milionów złotych pozyskanych środków w ostatniej kadencji. Największe projekty to oczyszczalnia ścieków, stacja uzdatniania wody i przebudowa sieci wodno-kanalizacyjnej. Do tego modernizacja centrum Sulęcina, ośrodka sportu i rekreacji, a także przestrzeni przy Sulęcińskim Ośrodku Kultury. Nie brak też mniejszych zadań – chodników, dróg, działań społecznych czy programów dla szkół i przedszkoli.
Ważną rolę odgrywają organizacje społeczne.
Zdecydowanie. NGO-sy są naszym silnym partnerem. To one często realizują projekty rewitalizacyjne czy organizują wydarzenia – od imprez sportowych, przez wydarzenia kulturalne, po integrację z partnerami z Niemiec. Dzięki współpracy z nimi gmina jest aktywna przez cały rok.
Jakie wyzwania stoją przed Sulęcinem na kolejne lata?
Już realizujemy nowe projekty. Rozbudowujemy przedszkole w Wędrzynie, budujemy drugi żłobek w Sulęcinie – bardzo potrzebny, bo zapotrzebowanie na miejsca opieki nad dziećmi jest ogromne. Ważne jest także przeciwdziałanie spadkowi liczby mieszkańców – dlatego inwestujemy w infrastrukturę, edukację i miejsca pracy.
A jeśli chodzi o gospodarkę i inwestorów?
Mamy zarówno dużych graczy, jak Maszoński Logistic, który działa na arenie europejskiej, jak i wielu lokalnych przedsiębiorców. Przygotowujemy też strefę inwestycyjną – są rozmowy z inwestorami, każde nowe miejsce pracy jest dla nas cenne. Chcemy, by mieszkańcy czuli, że tu jest ich miejsce – bezpieczne, nowoczesne, z bogatą ofertą pracy, edukacyjną i kulturalną. Pracujemy, by młodzi ludzie chcieli tu zostać i zakładać rodziny.




