Mocne solenie na Solaninie [ZDJĘCIA, WYWIAD]

Mocne solenie na Solaninie [ZDJĘCIA, WYWIAD]
Lubuskie Lato Filmowe, Kozzi Film Festiwal, Muzyka w Raju, Romane Dyvesa…  Od czerwca Lubuskie staje się festiwalowym rajem na miłośników dobrej sztuki  – kino, teatro i melomanów. W czasie, gdy region rozbrzmiewa rajskim dźwiękami muzyki dawnej, fani kina niezależnego i offowego czeka… mocne solenie. W Nowej Soli rozpoczęła się 17. edycja Solanin Film Festiwal. Gośćmi uroczystego otwarcia wydarzenia w Nowosolskim Domu Kultury byli samorządowcy, parlamentarzyści oraz twórcy i pasjonaci kina.

„Oby Solanin trwał do końca świata i jeszcze dłużej!” – tymi słowami rozpoczęto tegoroczne święto kina w Nowej Soli.

21 sierpnia 2025 r. na widowni podczas inauguracji festiwalu zasiedli m.in. wicemarszałek województwa lubuskiego Grzegorz Potęga (jeden ze współtwórców Solanina), poseł na Sejm RP Waldemar Sługocki, senator Wadim Tyszkiewicz, radny Województwa Lubuskiego Sławomir Kotylak, przewodniczący Młodzieżowego Sejmiku Województwa Lubuskiego Kacper Dziurawiec, starosta powiatu nowosolskiego Mariusz Stokłosa, prezydentka Nowej Soli Beata Kulczycka, przewodniczący Rady Miejskiej w Nowej Soli Daniel Roguski oraz poprzedni dyrektor Solanin Film Festiwal Konrad Paszkowski.

Były żarty, wzruszenia i mocne przemówienia, a na scenie pojawiła się także między innymi Katarzyna Figura – laureatka Mocnej Solaninki 2025. Przedstawiono jury i zdradzono, że od przyszłego roku Solanin wchodzi w „dorosłość” i z tej okazji pojawi się konkurs pełnometrażowych fabuł!

Rozmowa z Karolem Kolbą, dyrektorem Festiwalu

O ostatniej „młodzieżowej” edycji rozmawialiśmy z Karolem Kolbą, dyrektorem festiwalu. Województwo Lubuskie jest Głównym Partnerem wydarzenia.

Iwona Kusiak: Dosolicie porządnie?

Tak, dosolimy porządnie. Wydaje mi się, że główna gwiazda naszej tegorocznej edycji i laureatka Mocnego Solanina, czyli Katarzyna Figura, jest osobą, której nikomu, kto przez ostatnie 40 lat nie żył pod kamieniem, przedstawiać w Polsce nie trzeba. Jest to gwiazda naprawdę bezkompromisowego formatu. Z jednej strony to na pewno celebrytka przez wielkie C.

Ale nie dała się zaszufladkować, prawda?

Nie, absolutnie. I właśnie stąd Mocny Solanin. Ona też przez te cztery dekady swojej kariery wytaczała tak naprawdę pewne zmiany w polskim kinie; w to, co może aktorka – z jednej strony przesuwanie granic purytańskości, a z drugiej strony cały czas być mocną i charyzmatyczną postacią, która nie da się zaszufladkować i która zawsze będzie się rozpychać łokciami.  I bardzo dobrze, bo dzięki temu mamy tak wybitne polskie filmy, jak choćby „Kiler”.

Kogo jeszcze będzie można spotkać podczas Solanina?

Od wielu lat staraliśmy się zaprosić na festiwal do jury jakiegoś pisarza. W tym roku się to udało. Jest to postać, która trochę jest wpisana w DNA Solanina, bo to Łukasz Orbitowski,  który nie wygląda na typowego pisarza, ponieważ wyróżnia się bardzo mocną muskulaturą, ćwiczeniami na siłowni, co, jak wiadomo, mocno nawiązuje do statuetki Solanina, ale nie tylko. Jest to świetny pisarz, świetny twórca, który w ostatnich latach próbował się w nieco innej roli. Zagrał  w dwóch filmach u Olgi Hajdas, w tym w bardzo głośnym i nominowanym chyba do większości nagród „Imago”, który będzie można zobaczyć na festiwalu. Będzie można spotkać się zarówno z Łukaszem Orbitowskim, jak i reżyserką filmu Olgą Hajdas.

„Trzy Miłości” Ł. Grzegorzka. Przedpremierowo na Solaninie.

Łukasza Grzegorzka absolutnie fanom Solanina i odbiorcom Solanina przedstawiać nie trzeba, bo był u nas ze wszystkimi swoimi filmami. Ale w tym roku, jak usłyszałem o tym filmie, to dostałem taki feedback, że być może jest to film zbyt mocny na Solanina.

O ile to możliwe. A na zakończenie film – perełka, nietypowy ukłon w stronę kina szpiegowskiego?

Dwa najważniejsze dla nas filmy tak naprawdę podczas festiwalu, to są filmy otwarcia i zamknięcia.  Film otwarcia ma pokazywać pewne trendy, to co w tym roku do tej pory działo się w kinie, a film zamknięcia ma pokazać, jakie szlaki będzie przecierać kino w najbliższym czasie. I tegoroczna perełka, „Błysk diamentu śmierci” jest to na pewno wybitne dzieło, które na Festiwalu Berlinale wywołało spore zamieszanie; później na Nowych Horyzontach. Z jednej strony to ukłon w stronę kina, jakiegoś już od dawna na świecie nie robi, czyli takiego klasycznego Jamesa Bonda, starego. Jest to piękne.

17. Solanin, już taki prawie dorosły festiwal.

Tak, a w przyszłym roku 18. edycja. No i tutaj będziemy mieli dla państwa naprawdę wiele niespodzianek, bo będziemy zmieniać po 18 latach formułę festiwalu. Oczywiście chciałbym wszystkich uspokoić; to nie jest tak, że rezygnujemy z tego, co w Solaninie było najważniejsze, czyli z konkursów filmów offowych i niezależnych, ale obok tego będziemy wprowadzać pełnometrażowy konkurs debiutów fabularnych. Czyli coś, co naturalnie wynika jakby z konwencji Solanina, ponieważ ludzie, którzy pokazują u nas swoje krótkie metraże, prędzej czy później debiutują w filmach pełnometrażowych.  Dojrzewają razem z festiwalem.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.