Po latach przerwy wreszcie nadszedł moment, na który czekali miłośnicy żeglarskiego klimatu i morskich opowieści. W miniony weekend, mimo kapryśnej pogody, na kejach i wśród żagli ponownie rozbrzmiały szanty – pieśni, które od pokoleń jednoczą ludzi, niosąc ze sobą wolność, przygodę i wspomnienia dalekich rejsów. Nie na Długim w Strzelcach Krajeńskich, a w Osieku w gminie Dobiegniew po długiej przerwie odbył się Lubuski Przegląd Piosenki Żeglarskiej.
– Deszczowe chmury i chłodny wiatr nie zniechęciły publiczności. Wręcz przeciwnie: nadały wydarzeniu szczególnego uroku, jakby sam Neptun postanowił przypomnieć, że żeglarstwo zawsze łączy się z żywiołem – mówi organizator wydarzenia Jakub Derech Krzycki. – Wśród uczestników można było zobaczyć nie tylko uśmiechy, ale i wzruszenie. Emocje udzielały się wszystkim, od najmłodszych po doświadczonych wilków morskich – dodaje.
Gdzie ta Keja?
Na scenie pojawili się wykonawcy, których głosy i instrumenty przenosiły słuchaczy wprost na pokład dawnych żaglowców. Publiczność wtórowała im gromkim śpiewem, a wspólne refreny sprawiały, że każdy mógł poczuć się częścią wielkiej żeglarskiej rodziny.
Na całe rodziny czekało wiele atrakcji. W ramach wydarzenia odbyły się: regaty żeglarskie o Puchar Burmistrza Dobiegniewa, konkurs polsko-niemiecki w grillowaniu ryb, warsztaty o historii szant i wiązaniu węzłów żeglarskich, gry i zabawy dla dzieci z animatorami
– To szanty inspirowane jeziorami, nie pełnymi sztormów i pirackich legend, lecz życiem w rytmie spokojnych fal, zapachem lasu, historią lokalnych żeglarzy i wspomnieniami, które tworzyły się i tworzą tu, w Dobiegniewie. Na jednej scenie: legendarne Stare Dzwony, The Nierobbers, Shanty Roots – brzmienia, które nie potrzebują wiatru, by poruszyć serca. Będzie to niesamowity mix talentów Marka Szurawskiego, Ryszarda Muzaja, Filipa Dąbrowskiego, Dominiki Żukowskiej i Andrzeja Koryckiego – dodaje Krzycki.
To właśnie te chwile – kiedy serca i dłonie biją w rytmie muzyki, a słowa piosenek płyną jednym głosem – tworzą magię, której nie da się podrobić – mówią organizatorzy.
Warto dodać, że wydarzenie zostało dofinansowane z budżetu Urzędu Marszałkowskiego, co umożliwiło organizatorom przygotowanie programu pełnego atrakcji dla całych rodzin.
Wielki powrót
– Powrót festiwalu pokazał, jak bardzo brakowało tego typu wydarzeń. Wspólnota, energia i autentyczne emocje stworzyły wspaniałą atmosferę – mówił Bartosz Jabłoński, burmistrz Dobiegniewa. Jedno jest pewne: ta edycja to dopiero początek nowego rozdziału w historii muzycznych spotkań przy szantach.
Żagle znów zostały postawione, a wiatr historii i muzyki poniósł wszystkich uczestników ku niezapomnianym chwilom.
Przypomnijmy, że pierwszy Festiwal Keja odbył się w 1993 roku nad jeziorem Lipie w miejscowości Długie, a organizowali go członkowie Harcerskiego Klubu Żeglarskiego Panta Rhei z Gorzowa.














