Alkohol, papierosy, ubrania, perfumy – te towary to przemytnicza codzienność, z jaką mierzą się funkcjonariusze skarbówki. Z pewnością mogło ich jednak zaskoczyć jedno z ostatnich odkryć. Podczas kontroli trafili na popularne Labubu o wartości prawie 3 mln zł. W sumie zatrzymali ponad 9 tys. nielegalnie przywiezionych do Polski maskotek.
Choć ilość przemycanego towaru była pokaźna, wszystko udało się ukryć w busie. Ten podejrzenia celników wzbudził już na przejściu granicznym w Świecku. Kierowcą był Polak, który przekonywał, że nie wie, jaki towary przewozi. Zagadkę szybko rozwiązali funkcjonariusze. Zajrzeli w sumie do prawie 50 kartonów i worków. We wszystkich znaleźli Labubu. Dokładnie mowa o 9360 sztuk maskotek, a tylko pojedyncza lalka potrafi osiągnąć wartość od kilkuset do kilku tysięcy złotych (w przypadku modeli kolekcjonerskich).

Co ciekawe nie wszystkie laleczki zostały podrobione. Część z nich była oryginalna. – Podróbki nie spełniają norm jakości i mogą być niebezpieczne dla zdrowia użytkowników. Z zabezpieczonych przedmiotów schodzi farba po przetarciu palcem. Ponadto nie spełniają wszystkich funkcji użytkowych oraz nie mają hologramów. Funkcjonariusze powiadomili przedstawicieli firm, którzy są właścicielami chronionych znaków towarowych – czytamy w komunikacie krajowej administracji skarbowej.
Wartość maskotek oszacowano na 3 mln zł. Za przewożenie takiej ilości nielegalnego towaru przemytnikowi grozi do 5 lat więzienia.




