Park Technologii Kosmicznych może wkrótce rozpocząć współpracę z wojskiem. Generał brygady Mirosław Bodnar odwiedził Nowy Kisielin, by ocenić jego potencjał i możliwości, ze szczególnym uwzględnieniem dronów.
Jak już informowaliśmy, wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk podczas wizyty w Lubuskiem ogłosił plany utworzenia nowej jednostki WOT w Gorzowie Wielkopolskim oraz współpracy z Parkiem Technologii Kosmicznych. Te zapowiedzi znalazły swoją kontynuację podczas spotkania marszałka Sebastiana Ciemnoczołowskiego z generałem brygady Mirosławem Bodnarem, inspektorem wojsk bezzałogowych systemów uzbrojenia.
Celem wizyty generała była ocena możliwości i potencjału podobnych ośrodków funkcjonujących w Polsce.
Zapytany o to, jak ocenia potencjał ośrodka w Nowym Kisielinie, odpowiada jednym słowem — wysoko.
— Chciałbym wyrazić duży szacunek dla województwa, dla samorządów i dla marszałka, którzy wzięli na siebie odpowiedzialność zbudowania tego rodzaju instytutu i jego finansowanie. Myślę, że to potężny potencjał, żeby stworzyć coś więcej, również przy udziale systemów bezzałogowych — podkreśla gen. Bodnar. — Nazwa Centrum Technologii Kosmicznych mówi sama za siebie. Wiele technologii miało swój początek w kosmosie i stamtąd czerpało swój rozwój — dodaje.
PTK to jedyny taki ośrodek w Polsce. Może działać zarówno w sferze cywilnej, na przykład dla służb ratunkowych czy w monitoringu środowiska, jak i wojskowej, zwłaszcza w zakresie dronów.
— Wiemy, w jakich czasach żyjemy: burzliwych. Tutaj, na zachodniej granicy, takie laboratoria i centra nowoczesnych technologii są bezpieczne. Mamy ogromny potencjał do wykorzystania, który dziś interesuje różne instytucje, zarówno straże pożarne, jak i wojsko — podkreśla marszałek Ciemnoczołowski.
Obecnie szczegóły potencjalnej współpracy nie są jeszcze znane, ponieważ generał Bodnar wciąż wizytuje różne ośrodki w Polsce, sprawdzając ich możliwości.
Marszałek zaznacza, że nie wszystkie informacje mogą być ujawniane, gdyż dotyczą bezpieczeństwa kraju.
Podsumowując spotkanie, Ciemnoczołowski zaznaczył, że – znając sytuację w innych regionach – ośrodek jest jedynym miejscem, gdzie możliwa jest współpraca, szczególnie w obszarze dronów. Liczy, że do niej dojdzie, choć na razie nie można niczego przesądzić.
Jak dodaje, najbliższe miesiące pokażą, jakie efekty przyniesie ta wizyta.























