31 sierpnia 1980 roku. Zdaniem wielu historyków ta data rozpoczyna najnowszą historię Polski. Tego dnia zawarto cztery porozumienia sierpniowe, cztery porozumienia rządu i komitetów strajkowych, bowiem w tym miesiącu przez cały kraj przetaczała się fale strajków. Najpierw lont podpaliły kolejne podwyżki cen, później paliwa dolało zwolnienie Anny Walentynowicz.
Latem 1980 r. jako pierwsi zastrajkowali pracownicy zakładów w Świdniku i Lublinie. Później fala protestów rozlała się na cały kraj, według ostrożnych szacunków w protestach wzięło udział ok. 80 tys. osób. Teoretycznie powodem były wprowadzone przez rząd podwyżki cen mięsa i wędlin, ale tak naprawdę znaczna część społeczeństwa powiedziała: dość.
W połowie sierpnia 1980 r. zaczęły się strajki na Wybrzeżu, gdzie wciąż żywa była pamięć wydarzeń z grudnia 1970 r. Strajk w Stoczni Gdańskiej (wtedy im. Lenina) zorganizowali działacze Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, nielegalnej organizacji utworzonej w 1978 r. Organizatorem WZZ był członek KSS „KOR” Bogdan Borusewicz, a do współzałożycieli WZZ należeli m.in. Lech Wałęsa, Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski i Anna Walentynowicz. Ta ostatnia, pracująca jako suwnicowa, za swoją działalność została zwolniona z pracy.
To nie był przypadek, że wszystko rozpoczęło się od wyrzucenia z pracy Anny Walentynowicz z pracy. Jak oceniają historycy, organizatorzy strajków doskonale wyczuli ten moment. Traktowanie człowieka jak przedmiot, którym władza może dowolnie sterować, oburzy robotników i staną oni w obronie poniewieranego człowieka, bo wiedzą, że w każdym momencie tym zwolnionym i szykanowanym może zostać ktoś z nich.
Utworzono Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, w skład którego weszli przybyli do stoczni delegaci innych strajkujących zakładów. Przewodniczącym MKS został Lech Wałęsa, a w skład prezydium weszli działacze WZZ. Prezydium MKS tworzyli: Wałęsa, dwóch wiceprzewodniczących – Andrzej Kołodziej i Bogdan Lis – oraz Lech Bądkowski, Joanna Duda-Gwiazda, Wojciech Gruszecki, Andrzej Gwiazda, Stefan Izdebski, Jerzy Kmiecik, Zdzisław Kobyliński, Henryka Krzywonos, Stefan Lewandowski, Alina Pieńkowska, Józef Przybylski, Jerzy Sikorski, Lech Sobieszek, Tadeusz Stanny, Anna Walentynowicz i Florian Wiśniewski.

Strajk w Stoczni im. Lenina. Fot. Wikipedia
Spisano 21 postulatów MKS; pierwszym i najważniejszym było utworzenie niezależnych od władzy i pracodawców związków zawodowych. Protestujący powoływali się na ratyfikowaną przez PRL konwencję nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, która gwarantowała wolność związkową. Na liście żądań znalazło się również: prawo do strajku; wolność słowa, druku i publikacji; przywrócenie do pracy zwolnionych z powodów politycznych; podanie w środkach masowego przekazu informacji o utworzeniu MKS i opublikowanie listy postulatów; podjęcie działań na rzecz wyprowadzenia kraju z kryzysu; wypłacenie strajkującym wynagrodzenia za okres strajku; wzrost płac o 2 tys. zł; gwarancji waloryzacji płac w stosunku do wzrostu cen i inflacji; pełne zaopatrzenia rynku w artykuły żywnościowe; zniesienie cen komercyjnych i sprzedaży za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym; dobór kadry kierowniczej według kompetencji, a nie przynależności partyjnej, w tym zniesienia przywilejów dla MO i SB; wprowadzenie kartek na mięso i przetwory do czasu opanowania sytuacji na rynku; obniżenie wieku emerytalnego; zrównanie rent i emerytur „starego portfela” do aktualnie wypłacanych; poprawa warunków pracy służby zdrowia; zwiększenie liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach; wprowadzenie płatnego, trzyletniego urlopu macierzyńskiego; skrócenie czasu oczekiwania na mieszkanie; podwyżki diet; wprowadzenia wszystkich sobót jako dni wolnych od pracy.
Rozmowy ze strajkującymi, z pominięciem MKS, prowadził wicepremier Tadeusz Pyka; został jednak odwołany i zastąpił go w Gdańsku wicepremier Mieczysław Jagielski, w Szczecinie – wicepremier Kazimierz Barcikowski. W całej Polsce strajkowało już wówczas ok. 350 zakładów. Władze były zaskoczone skalą protestów. Rządzący od końca 1970 r. Edward Gierek zaraz po powrocie ze spędzonego na Krymie urlopu wygłosił transmitowane przez telewizję przemówienie. Zachęcał do po zawarcia porozumienia, ale niczego konkretnego nie zaproponował. Strajki ogłaszano w kolejnych regionach. 26 sierpnia prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, który obawiał się interwencji sowieckiej, wezwał na Jasnej Górze, by zaprzestać protestów.
Pierwsze porozumienie między stroną rządową i strajkującymi podpisane zostało 30 sierpnia w Szczecinie. Strajki obejmowały już wówczas ok. 700 zakładów; brało w nich udział ok. 750 tys. osób. Władze zgodziły się na postulaty strajkujących, w tym na nowe związki zawodowe; MKS wyraził zgodę, by zamiast „wolne” związki użyto określenia „samorządne”. 31 sierpnia 1980 r. w sali BHP Stoczni Gdańskiej, Wałęsa i Jagielski podpisali Porozumienia Gdańskie, pakiet czterech porozumień między rządem PRL a MKS. W pierwszym punkcie porozumień szczecińskich] i gdańskich stwierdzano, że działalność związków zawodowych nie spełniła nadziei i oczekiwań pracowników, dlatego uznaje się za celowe powołanie nowych, samorządnych związków zawodowych, które byłyby autentycznym reprezentantem klasy pracującej. Na podstawie tego punktu dopuszczono do zarejestrowania NSZZ „Solidarność”. W dalszej części rząd zobowiązał się m.in. do wniesienia do Sejmu ustawy o ograniczeniu cenzury. Władze zobowiązały się do ponownego zatrudnienia osób zwolnionych z pracy po wydarzeniach 1970 i 1976. W kwestii gospodarczej władze zobowiązały się do opublikowania podstawowych założeń reformy i umożliwienia nad nią publicznej dyskusji. Reforma miała opierać się na zwiększonej samodzielności przedsiębiorstw i udziale samorządu robotniczego w zarządzaniu…




