— To uderza w pacjentów i pracowników — mówili 25 września podczas konferencji prasowej przed Wielospecjalistycznym szpitalem w Gorzowie Wielkopolskim przedstawiciele partii Razem. Wystąpili wraz z mieszkańcami, którzy sprzeciwiają się wprowadzeniu opłat za parkowanie przy placówce.
Jak poinformował Krzysztof Jędrzejczak, członek zarządu okręgowego Razem, złożona została petycja w tej sprawie do samorządu województwa oraz zarządu szpitala.
— Mieszkańcy zwracali się do nas z oburzeniem, że szpital i prywatne firmy będą zarabiały na osobach chorych i potrzebujących. Uznaliśmy, że nie możemy tego zaakceptować i składamy sprzeciw — mówił Jędrzejczak.
Petycja została dziś złożona w kancelarii szpitala, a jej treść ma również trafiła do władz Urzędu Marszałkowskiego i miasta Gorzowa.
Argumenty przeciwników
Zdaniem Filipa Początka z Partii Razem, wprowadzenie opłat uderzy w najbardziej wrażliwe grupy pacjentów. Czyli osoby starsze, przewlekle chore, rodziny o niskich dochodach czy pacjentów wymagających częstych dializ lub terapii onkologicznych.
— Szpital jako publiczna jednostka powinien realizować cele społeczne, a nie czerpać zysk z opłat parkingowych. To częściowa prywatyzacja ochrony zdrowia, która ogranicza prawo do odwiedzin i równego dostępu do leczenia — podkreślał.
Przeciwnicy płatnego parkingu zwracają uwagę na słabą komunikację miejską w Gorzowie, brak abonamentów dla stałych pacjentów (w przeciwieństwie do np. Zielonej Góry) oraz wysokie koszty, jakie będą musieli ponosić mieszkańcy.
Co na to lecznica?
Do zarzutów odniósł się rzecznik szpitala Paweł Trzciński. Wskazał, że opłaty parkingowe mają uporządkować sytuację wokół placówki, gdzie dotychczas brakowało miejsc i kierowcy parkowali chaotycznie. Podkreślił, że dzięki opłatom udało się zwiększyć liczbę miejsc do 1200. A środki z parkingu będą przeznaczone na utrzymanie infrastruktury oraz rozwój szpitala — m.in. całodobowego laboratorium diagnostycznego.
Rzecznik zapewnił, że ceny będą niższe niż w miejskich strefach parkowania. Podobne rozwiązania funkcjonują już w większości dużych szpitali w Polsce. Przyznał jednak, że szczegółowy regulamin oraz wysokość opłat zostaną ogłoszone dopiero w momencie uruchomienia systemu.

Rzecznik szpitala Paweł Trzciński
O wypowiedź poprosiliśmy także wiceprezesa lecznicy, Roberta Surowca. Podkreśla, że szpital nie może finansować utrzymania parkingów ze środków przeznaczonych na leczenie pacjentów.
— Pieniądze, które otrzymujemy z Narodowego Funduszu Zdrowia, muszą być wydawane na świadczenia medyczne, diagnostykę, terapie i wynagrodzenia personelu. Gdybyśmy przeznaczali je na utrzymanie infrastruktury parkingowej, oznaczałoby to realne ograniczenie możliwości leczenia. Naszą misją jest pomoc chorym. I na tym musimy się koncentrować — mówi Surowiec.
Decyzja o wprowadzeniu opłat parkingowych nie była łatwa ani popularna, ale konieczna. Już dziś znalezienie miejsca w godzinach przedpołudniowych jest bardzo trudne, mimo że szpital dysponuje 1200 miejscami postojowymi. Dodatkowym problemem jest fakt, że na granicy parkingu powstaje nowy blok mieszkalny.
Część mieszkańców sąsiednich budynków i ich gości parkuje na terenie szpitala. To powoduje, że pacjenci i ich rodziny mają ograniczony dostęp do miejsc, które powinny być przeznaczone przede wszystkim dla nich.
W przetargu wyłoniliśmy firmę, która zajmie się organizacją i obsługą systemu parkingowego. To oznacza nie tylko montaż odpowiednich urządzeń i szlabanów, ale także zapewnienie standardu utrzymania, bezpieczeństwa i porządku. Dotychczasowe koszty utrzymania parkingów wynosiły ok. 4 tys. zł miesięcznie, ale przy obecnej skali infrastruktury są one wielokrotnie wyższe. W tej sytuacji naturalne jest, że przychody z opłat muszą pokryć nie tylko koszty. Muszą też pozwolić na uporządkowanie ruchu i zapewnienie rotacji miejsc.
Rozumiem emocje i obawy mieszkańców, ale chciałbym uspokoić — stawki nie będą wygórowane. Z pewnością będą znacząco niższe niż w innych szpitalach województwa, gdzie za godzinę postoju płaci się nawet 8 złotych. Szczegóły taryf zostaną ogłoszone wkrótce, jednak już teraz mogę zapewnić, że będą one dostosowane do realiów lokalnych i znacznie bardziej przystępne niż te funkcjonujące w większych miastach.
Szerszy kontekst
Krzysztof Jędrzejczak w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na problem komercjalizacji usług publicznych w Polsce. — To, co się dzieje wokół płatnych parkingów, to element szerszego trendu. Zdrowie jest prawem, a nie towarem — mówił.
Według działaczy Razem, sprawa nie dotyczy wyłącznie finansów, lecz także kwestii etycznych i konstytucyjnych. Powołują się oni na art. 68 Konstytucji RP, który gwarantuje każdemu równy dostęp do ochrony zdrowia.
Szpital zapowiada, że szczegółowe warunki korzystania z parkingu zostaną przedstawione w październiku lub listopadzie. Tymczasem działacze Razem oraz część mieszkańców oczekują od władz samorządowych i dyrekcji szpitala wycofania się z decyzji o wprowadzeniu opłat.








