62,9 procent Lubuszan jest zadowolonych z sytuacji materialnej swoich, jak to określają statystycy, gospodarstw domowych. 32,7 proc. uznaje ją za przeciętną. Powód do narzekania znajduje 4,4 proc. Po mieszkańcach Małopolski jesteśmy najbardziej zadowolonym regionem.
Poziomowi zadowolenia przyjrzał się lubuski Wojewódzki Urząd Statystyczny. Dane odzwierciedlają sytuację sprzed roku, który był potrzebny do opracowania wyników badań. Wskaźnik zagrożenia ubóstwem wynosił 12,1 proc., przy obowiązującym dla Polski 14 proc. Wskaźnik ten określa procent osób w danej populacji, których dochody są niższe niż ustalona „granica ubóstwa”, zwykle przyjmowana jako 60 proc. mediany dochodów.


I jeszcze jedno pojęcie statystyczne wydatki rozporządzalne. To suma dochodów gospodarstwa domowego, z których po odjęciu wszystkich podatków i obowiązkowych składek pozostała kwota przeznaczona jest na konsumpcję oraz na oszczędności. Tutaj już szału nie ma. Z roku na rok zostaje nam mniej w portfelu – obecnie 53,6 proc. przy 68,2 w roku 2019.

Najwięcej wydajemy na żywność i napoje bezalkoholowe 24,8 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się energia i koszty mieszkania, transport, rekreacja i kultura. Najmniej wydajemy na edukację.





