Z jakimi pomysłami i zadaniami rozpoczął nową pracę? Jakie są największe wyzwania z lubuskiej perspektywy? Jak zmiany klimatu wpływają na nasze lasy i co robić, by przeciwdziałać skutkom tych zmian? Czy nadal potrzebne są kampanie edukacyjne, by zwiększać świadomość ludzi dotyczące otaczającej nas przyrody?
Gościem wtorkowej „Rozmowy dnia” był Arkadiusz Kapała – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze.
– Jestem człowiekiem, który przepracował wokół Zielonej Góry całe swoje życie zawodowe. W przyszłym roku to będzie już 30 lat. W związku z tym tę relację ze społeczeństwem rozpocząłem już bardzo dawno temu. Najpierw jako nadleśniczy, później jako zastępca, teraz już jako dyrektor regionalnej dyrekcji. Dlatego zamierzam to kontynuować – tak o swojej nowej funkcji mówił Arkadiusz Kapała.
– Należy pamiętać, że żyjemy w regionie, w którym lesistość jest największa w Polsce. Ponad 50 proc. naszego regionu stanowią lasy. W związku z tym ja zawsze się śmieję, że co drugi krok mieszkańcy Zielonej Góry stawiają w lesie – podkreślał dyrektor zielonogórskiego oddziału Lasów Państwowych.
Zdaniem Kapały dialog z mieszkańcami jest podstawą przy wszelkiego rodzaju działaniach, bo to pozwala na lepsze wzajemne zrozumienie, a dla wszystkich stron przyroda jest i powinna być podstawą.
– Prowadzimy szereg różnych akcji i inicjatyw, które powodują, że ta nasza praca jest dobrze skomunikowana. Te cele, które sobie stawiamy, również są społeczeństwu znane i wiedzą, dlaczego wycinamy drzewa, dlaczego sadzimy te, a nie inne. To jest kwestia dostosowania dzisiaj składów gatunkowych, czyli gatunków, które sadzimy, do zmieniającego się otoczenia, zmieniającego się klimatu, ale również wymiana pokoleń, żeby te następne nasze dzieci i wnuki mogły z tego lasu korzystać nic nie robiąc. Mądre gospodarowanie. oczywiście w porozumieniu ze społeczeństwem, będzie powodowało, że te lasy będą trwale funkcjonowały w naszym otoczeniu – podkreślał dyrektor zielonogórskiego oddziału Lasów Państwowych.
Cała rozmowa:




