Burzliwa sesja Rady Miasta. Radni odrzucili pomoc dla Stali Gorzów

Burzliwa sesja Rady Miasta. Radni odrzucili pomoc dla Stali Gorzów Sesja Rady Miasta Gorzowa Wlkp.
Radni Gorzowa nie zgodzili się na wprowadzenie pod obrady żadnego z punktów dotyczących pomocy finansowej dla Stali Gorzów tłumacząc, że mają zbyt mało informacji i że przedstawiono im je za późno. Decyzja radnych oznacza, że klub wciąż pozostaje bez wsparcia miasta, a jego przyszłość w PGE Ekstralidze stoi pod dużym znakiem zapytania.

We wtorek, 30 września, podczas wielogodzinnej i pełnej emocji sesji Rady Miasta Gorzowa większość radnych nie zgodziła się na rozszerzenie porządku obrad o dwa projekty związane z żużlową Stalą. Pierwszy dotyczył poręczenia kredytu, drugi – zwiększenia limitu takiego zabezpieczenia z 2 do 3 mln zł.

Tak wyglądało głosowanie.:

  • Za poszerzeniem głosowało tylko 8 radnych – Maciej Buszkiewicz, Jan Kaczanowski, Albert Madej, Piotr Paluch, Jarosław Porwich, Jerzy Sobolewski, Roman Sondej, Ireneusz Zmora;
  • przeciw było 14 – Grzegorz Ignatowicz, Krzysztof Kielec, Anna Kozak, Marta Krupa, Halina Kunicka, Tomasz Rafalski, Aleksandra Sibińska-Szadna, Robert Surowiec, Milena Surowiec-Sikora, Jerzy Synowiec, Paulina Szymotowicz, Piotr Wilczewski, Cezary Żołyński;
  • 1 osoba wstrzymała się od głosu – Agnieszka Cierach.

Klub z długami i bez wsparcia

Prezydent Jacek Wójcicki argumentował, że decyzja radnych oznacza w praktyce zmarnowanie 2,5 mln zł, jakie miasto przekazało Stali w grudniu 2024 roku. Podkreślał, że brak zgody na poręczenie może być początkiem końca klubu. Wiceprezes Stali Patryk Broszko wyjaśniał, że zobowiązania krótkoterminowe klubu sięgają prawie 6 mln zł i muszą zostać uregulowane do końca października, aby w ogóle móc myśleć o przyszłym sezonie.

– Potrzebujemy w sumie 9 milionów złotych, by spłacić całość zadłużenia i wystartować w rozgrywkach 2026 – mówił Broszko, odpowiadając na pytania radnych.

Podzielona rada, gorąca dyskusja

Za rozszerzeniem obrad opowiedziało się jedynie 8 radnych, przeciw było 14, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Tym samym propozycja prezydenta upadła już w pierwszym głosowaniu. Nie powiodła się także inicjatywa radnych, którzy przygotowali apel do prezydenta z prośbą o udzielenie poręczenia.

Debata na temat Stali przerodziła się w ostrą, ponad półtoragodzinną wymianę zdań pomiędzy prezydentem a radnymi. Halina Kunicka, Paulina Szymotowicz i Anna Kozak (PO) podkreślały, że bez pełnych informacji o kondycji finansowej klubu decyzja o kolejnej pomocy byłaby nieodpowiedzialna. Innego zdania był przewodniczący klubu Gorzów Plus, Maciej Buszkiewicz, który stwierdził, że rada ulega presji „kilkudziesięciu hejterów”, a on sam będzie walczył o przyszłość drużyny.

Prezydent gotów pomóc, ale kwota za niska?

Podczas dyskusji prezydent Wójcicki zadeklarował możliwość poręczenia kredytu na kwotę 2 mln zł, jednak w ocenie władz klubu taka suma może okazać się niewystarczająca. Stal, poza długami wymagalnymi, ma także zobowiązania niewymagalne na kolejne lata, które w ocenie Ekstraligi powinny zostać uregulowane jednym, konsolidacyjnym kredytem.

„Dajcie nam jeszcze jedną szansę”

Na zakończenie sesji wiceprezes Broszko apelował do radnych o refleksję: – Jeśli nie możecie poprzeć poręczenia, to przynajmniej się wstrzymajcie. Chcemy udowodnić, że Stal może być znów dumą, a nie problemem miasta.

Na razie jednak klub pozostaje bez wsparcia samorządu, a jego walka o licencję na nowy sezon PGE Ekstraligi trwa.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.