To miejsce jest nieco ukryte na terenie Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, ale niezmiernie ważne dla pacjentów. W specjalnym patio oraz na znajdującej się w sąsiedztwie ścieżce sensorycznej osoby po udarach i urazach kręgosłupa mogą wracać do zdrowia na świeżym powietrzu. Pomaga to nie tylko szybciej odzyskać sprawność fizyczną, ale także pozytywnie wpływa na psychikę pacjentów, którzy na rehabilitacji w lecznicy spędzają nawet ponad 100 dni.
Przede wszystkim osoby chore ćwiczą w wewnętrznych salach szpitalnego pododdziału rehabilitacji neurologicznej. To w nich dochodzą do takiego poziomu sprawności, aby samodzielnie funkcjonować, bo zaledwie niewielka część chorych odzyskuje kondycję sprzed choroby.
– Dlatego pacjentów chcemy doskonalić nie tylko w sterylnych, wewnętrznych oddziałach, ale także w warunkach zewnętrznych. Chodzi o ćwiczenie równowagi, koordynacji, czucia głębokiego, umiejętności lokomocji w warunkach zbliżonych do naturalnych. Mamy tutaj również takie fragmenty tej ścieżki, które pozwalają doskonalić i uczyć jazdy pacjentów, którzy są przystosowani do wózków – wyjaśnia doktor Zbigniew Guzek, kierownik Zakładu Rehabilitacji w Szpitalu Uniwersyteckim.
Na oddziale znajduje się jednorazowo miejsce dla 26 pacjentów. Wielu z nich do zdrowia dochodzi miesiącami i cały ten czas spędza w szpitalu. Rocznie medykom udaje się pomóc ok. 150 chorym, którzy za sprawą dodatkowej infrastruktury zyskali nowe możliwości rehabilitacji.

– To jest taki rodzaj terapii, która wykorzystuje wiele aktywności, żeby pomóc pacjentom w dążeniu do samodzielności. To jest np. nauka jedzenia, ubierania się, higieny osobistej, żeby potem byli aktywni– wyjaśnia Krystyna Wiecheta, zajmująca się w zielonogórskim szpitalu terapią zajęciową – Zaczęliśmy wychodzić tu już latem, jak to zostało tylko oddane. Pacjenci bardzo sobie chwalą wszystkie zajęcia na dworze – dodaje.
Patio i ścieżka znajdują między budynkami B i B1 (na tyłach kaplicy i budynku okulistyki). Zostały wykonane przy okazji dużej inwestycji, jaką była przebudowa całego układu komunikacyjnego Szpitala Uniwersyteckiego, do czego dołożył się m.in. urząd marszałkowski województwa lubuskiego. – Warto było przy okazji realizacji tak dużego zadania wydzielić część przestrzeni, która będzie miała tak istotne znaczenie dla pacjentów, jeśli chodzi o cały przebieg rehabilitacji – uważa Paweł Urbański, wiceprezes ds. rozwoju Szpitala Uniwersyteckiego.
Z zewnętrznej terapii pacjenci będą mogli korzystać przede wszystkim w miesiącach wiosenno-letnich.




