Podczas konferencji prasowej Patryk Broszko ogłosił rezygnację ze stanowiska wiceprezesa Stali Gorzów. Decyzja zapadła zaledwie kilka godzin po tym, jak rada nadzorcza odwołała go z funkcji dyrektora klubu.
Dziś w siedzibie Stali Gorzów odbyła się konferencja prasowa, podczas której Patryk Broszko poinformował o zakończeniu swojej działalności w klubie. Jak wyjaśnił, jego rezygnacja z funkcji wiceprezesa była konsekwencją decyzji rady nadzorczej, która wcześniej odwołała go z roli dyrektora.
Broszko mówił otwarcie o trudnościach, z jakimi mierzył się w czasie pracy — przede wszystkim o niejasnościach, jakie dostrzegł w klubowej dokumentacji. Wspomniał m.in. o problemach związanych z rozliczaniem miejskich dotacji. Podkreślił jednak, że nie zamierza sam kierować sprawy do prokuratury, pozostawiając ocenę i ewentualne kroki nowemu zarządowi. Jak stwierdził:
– Ludzie z klubu nie pozwolili mi ujawnić nieprawidłowości, a osoby z miasta zostały wypchnięte z klubu. Należałoby się cofnąć do 2013–2014 roku. Już wtedy pojawiały się przelewy, dla których nie znalazłem uzasadnienia.
W trakcie spotkania z mediami Broszko zwrócił również uwagę na zmiany w strukturze zarządzania Stalą Gorzów, podkreślając rosnącą rolę prywatnych podmiotów finansujących klub.
– Teraz prywatni sponsorzy biorą całkowitą odpowiedzialność za klub – powiedział, wskazując na zmianę układu sił i wpływów.
Konferencja odbyła się w otoczeniu piętrzących się dokumentów, które miały symbolizować nieprawidłowości z jakimi — według jego relacji — borykała się Stal.
Odejście Patryka Broszki zapowiada kolejny etap zmian w gorzowskim klubie. Nowy zarząd będzie musiał zmierzyć się zarówno z reorganizacją struktur, jak i wyjaśnieniem kwestii, które Broszko pozostawił swoim następcom.




