Koniec starego zarządzania

Koniec starego zarządzania osoba udzielająca wywiadu

IV Lubuska Konferencja HR w Gorzowie pokazała, że dziś nie wystarczy „zarządzać” – trzeba umieć działać w niepewności.

Menedżer już nie ma komfortu spokojnego planowania. Strategia skraca się jak oddech w biegu, a codzienność firm przypomina raczej zmienną pogodę niż stabilny klimat. W takich warunkach rola lidera przestaje polegać na odhaczaniu zadań z listy. To dziś człowiek, który musi jednocześnie dawać kierunek, budować bezpieczeństwo i brać odpowiedzialność – ale też mieć przestrzeń do decyzji. Bez autonomii i sprawczości menedżer nie prowadzi, tylko administruje.

To właśnie o tej nowej, wymagającej roli menedżera mówiła IV Lubuska Konferencja HR, która odbyła się 14 stycznia 2026 roku w firmie Silcare w Gorzowie. Jej hasło przewodnie brzmiało jednoznacznie: „Sprawczość managera”.

Już sam program wydarzenia był sygnałem, że organizatorzy nie chcieli rozmawiać o teorii, ale o tym, co dzieje się tu i teraz w firmach. Kluczowe tematy dotyczyły współczesnej sprawczości menedżera, narzędzi AI w HR i zarządzania w świecie paradoksów. Wśród punktów programu znalazły się m.in.:

  • „Sprawczość menedżera w zmieniającym się świecie organizacji – między kompetencją a odpowiedzialnością” (prof. ZPSB dr Grażyna Maniak)
  • „Nowoczesne narzędzie skutecznego menedżera. Jak na licencji AI w serwisie HR” (Adrian Prędkiewicz)
  • „Nielinearna sprawczość lidera – jak skutecznie w świecie paradoksów” (Krzysztof Sarnecki – prekursor nielinearności w zarządzaniu, negocjacjach i sprzedaży)
  • Panel dyskusyjny: „Sprawczość w praktyce – jak przekładać się na wyniki organizacji?”

To ważne: wydarzenie pokazuje, że w centrum HR coraz częściej nie stoi „procedura”, lecz realny wpływ menedżera na jakość życia organizacji – na efektywność, relacje, komunikację i odporność firm na turbulencje.

Autonomia i odpowiedzialność

Ciąg dalszy artykułu pod galerią zdjęć

Podczas konferencji wybrzmiała myśl fundamentalna: menedżer ma dziś odpowiadać za wyniki, ludzi i decyzje – ale żeby działał skutecznie, musi mieć swobodę działania.

Bez autonomii menedżer jest „przekaźnikiem poleceń”. Bez odpowiedzialności – jest tylko „koordynatorem spotkań”.
Nowoczesna organizacja potrzebuje lidera, który ma jedno i drugie.

O współczesnych wyzwaniach w zarządzaniu mówiła Anna Czekirda, rektor Wyższej Szkoły Biznesu, podkreślając, że temat konferencji to celowe odwrócenie perspektywy: – Organizujemy dzisiaj czwartą już konferencję dla pracowników działów Human Resources, czyli zasobów ludzkich. Dzisiaj jednak nie będziemy mówili o rekrutacji, będziemy mówili o sprawczości menadżera, czyli spojrzymy od tej drugiej strony. Od tego jak już menadżer ma zrekrutowanych pracowników, to w jaki sposób zarządzać zespołami, żeby to zarządzanie było sprawne i skuteczne.

W tych słowach jest prosty komunikat dla firm: pozyskanie pracownika to dopiero początek, a o sukcesie organizacji decyduje to, co dzieje się później.

Rektor zwróciła uwagę na zmienność świata oraz to, że menedżer pracuje dziś w środowisku wielu napięć naraz: – Mamy w tej chwili niezwykle burzliwe otoczenie, wszystko się zmienia, mamy różne pokolenia, różne podejście do motywacji, do pracy. Zarządzanie w takim nieprzewidywalnym czasie… w czasie, w którym trudno planować, w którym strategię, ten czasokres strategii mocno się skraca, ponieważ nie wiemy. Jest czas niepewności.

I dodała rzecz, o której mówi się w firmach coraz odważniej: HR nie jest już działem od „kadr” – jest filarem funkcjonowania organizacji. – To jest niezwykle trudne dla menadżera, który z jednej strony chciałby, żeby zespoły pracowały rzeczywiście dobrze… żeby to było zyskowne, bo przecież po to funkcjonują firmy też, żeby osiągać zyski, ale z drugiej strony nie zapominajmy, że dział HR-u to jest dział, który skupia się na pracownikach, na tym, żeby oni też mieli satysfakcję z tej pracy. Dzisiejszy menadżer ma niezwykle trudną rolę do spełnienia, bo z jednej strony… powinien mieć pewne przygotowanie psychologiczne. Dobrostan pracowników jest coraz ważniejszy. Work-life balance… szczególnie w tym najmłodszym pokoleniu, które oczekuje tego, że… praca będzie im przynosiła satysfakcję i że to nie będzie jedyny cel w ich życiu.

Szczególny ciężar konferencji podkreśliła również Aneta Strzelczyk z HR firmy Silcare, organizatorka, mówiąc o konsekwencji organizowania wydarzenia i o tym, jak zmieniają się realia zarządzania: – W tym roku jest temat, uważam, kluczowy, sprawczość menadżera. Czy w ogóle już era menadżerów kończy się, czy być może zaczyna się zupełnie nowy…

Dodała też mocną diagnozę tego, co dzieje się w organizacjach, gdy zarządzanie jest tylko stanowiskiem, a nie odpowiedzialnością: – Jeżeli mamy niekompetentnych, niezorganizowanych, niepracowitych managerów, którym się nie chce, którzy nie szukają rozwiązań, tylko generują problemy, to firmy, którymi zarządzają, po prostu stają w miejscu.

To nie jest krytyka dla samej krytyki. To ostrzeżenie: w epoce szybkich zmian brak sprawczości menedżera staje się realnym hamulcem rozwoju. Prof. Grażyna Maniak zaznacza: – Przyjeżdżam z takim przeświadczeniem, że nawet nie jesteśmy w fazie transformacji czy rewolucji pełzającej, bo tak myślałam o ostatniej dekadzie. Jesteśmy na pewno w fazie takiego przełomu jako menedżerowie, jako pracownicy organizacji, jako właściciele firm. Widzimy, doświadczamy codziennie, jak płynny jest świat, którym żyjemy, jak weryfikowane są nasze dotychczasowe doświadczenia i musimy znaleźć w sobie przestrzeń i moc do tego, żeby ułożyć sobie sposób funkcjonowania w tej płynnej rzeczywistości.

Nie „odporność”, tylko „antykruchość”

Jednym z najmocniejszych punktów programu konferencji była część poświęcona nielinearności i zarządzaniu w chaosie – temat, który w wielu firmach wciąż bywa pomijany, mimo że to codzienność liderów.

W swoim podejściu Krzysztof Sarnecki nie owijał w bawełnę: – Dzisiaj ta odporność na sytuacje kryzysowe, na chaos… to jest wyzwanie naszych czasów.

Ale zaraz dodał rzecz, która wywraca do góry nogami większość „motywacyjnych” sloganów biznesowych: – Odporność nic nie da, dlatego że odporność jest zbyt słabym pojęciem. Musimy budować antykruchość – mówił. To spojrzenie jest szczególnie ważne dla menedżerów, którzy działają dziś w sytuacji ciągłych kryzysów: presji rynku, rotacji pracowników, konfliktów, informacji nadmiarowych i chaosu decyzyjnego.

Konferencja miała także wymiar lokalny i rozwojowy – jako impuls dla przedsiębiorców i kadry menedżerskiej regionu.

Prezes firmy Silcare Włodzimierz Gajewski podkreślił wagę wydarzenia i jego frekwencję: – To fantastyczni prelegenci i mentorzy, którzy pchają nas w przyszłość. Chodzi o nowe metody myślenia, zarządzania to dzisiaj wyzwanie przyszłości. To bardzo ważne nie tylko dla naszej firmy, ale także dla lokalnego środowiska. Ogromna frekwencja, z czego jesteśmy dumni.

Z konferencji płynie jeden wniosek, bardzo spójny i bardzo aktualny: menedżer jest kluczowym węzłem organizacji.

To on: wyznacza kierunki, podejmuje decyzje w warunkach niepełnej informacji, zarządza ludźmi o różnych potrzebach i motywacjach, odpowiada za wyniki i kulturę pracy, działa w chaosie i niepewności, musi łączyć dobrostan z efektywnością, i coraz częściej wspiera się technologią – ale nie oddaje jej odpowiedzialności.

Przewijanie do góry
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.