Chwile grozy przeżyła jedna z Zielonogórzanek, gdy do mieszkania włamało się dwóch mężczyzn. Na szczęście policja szybko ustaliła tożsamość oraz miejsce pobytu odpowiedzialnych za sytuację 24-latka i 29-latka, a skradzione rzeczy o wartości 65 tys. zł udało się w znacznej mierze odzyskać. Włamywacze najbliższe miesiące spędzą w areszcie.
Do sytuacji doszło w ubiegłym tygodniu na jednym z osiedli w Zielonej Górze. Do mieszkania wtargnęło dwóch zamaskowanych mężczyzn. W środku przebywała wówczas partnerka najemcy mieszkania. Sprawcy splądrowali mieszkanie i zabrali złotą biżuterię, gotówkę, kosztowne perfumy i markową odzież, a także sprzęt elektroniczny na łączną wartość blisko 65 tys. zł.
Gdy tylko włamywacze opuścili mieszkanie kobieta powiadomiła policję, dyżurny natychmiast skierował na miejsce kilka patroli, w tym przewodnika z psem tropiącym oraz policjantów pionu kryminalnego. Dzięki analizie zebranych informacji i śladów mundurowi wytypowali podejrzanych. Ustalili ich tożsamość i miejsce, w którym mogą przebywać. Jeden z zatrzymanych mężczyzn wskazał policjantom, gdzie wraz z kompanem ukrył część przedmiotów pochodzących z kradzieży.
Włamywacze odpowiedzą za kradzież z włamaniem. Jeden z nich działał w warunkach recydywy, dlatego jego kara może być wyższa. Wobec obydwu mężczyzn sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.




