Nienormalna normalka

Zakola i meandry Andrzej Flügel  Nienormalna normalka

„Kolejnictwo jako zjawisko u nas istnieje” – pisał przed wieloma laty niezastąpiony Sławomir Mrożek. Można było pomyśleć, że stwierdzenie ulubionego dramaturga w obecnej Polsce jest nieaktualne. Okazuje się, że nie!

Pan Bogdan wraz z żoną i parą przyjaciół dostał zaproszenie od kolegi z Gorzowa, by poświętować jego urodziny w zacnym towarzystwie, z dobrą kolacją i równie udanym trunkiem.

Zamiast pojechać samochodem, skazywać kogoś na wielogodzinną abstynencję, postanowili, że pojadą do współstolicy regionu pociągiem, a odbierze ich jego syn i po godzinie jazdy znajdą się w swoich łóżeczkach.

Jak postanowili, tak zrobili. Wprawdzie pociąg z Zielonej Góry do Gorzowa jedzie „zygzakiem”, objeżdżając wiele miejscowości, i zajmuje mu to dwie godziny, 120 minut w dobrym towarzystwie to przecież nic wielkiego.

Wielkie było zdziwienie pana Bogdana i ekipy, kiedy na peronie dowiedzieli się, że „pociąg się zepsuł” i nie pojedzie. Mają iść na dworzec PKS i tam będzie komunikacja zastępcza. Na owym dworcu byli niedoszli pasażerowie, ale nie było autobusu. Czas odjazdu dawno już minął, nikogo to nie obchodziło. Pan Bogdan z ekipą znaleźli zastępcze rozwiązanie i dojechali na imprezę, ale czy ów autobus pojechał, czy ludzie dotarli tam, gdzie mieli – nie wiadomo.

Pan Bogdan nie miał pojęcia, że jego przypadek to jest normalka! Jak mu, żyjącemu w nieświadomości, opowiedzieli znajomi, którzy muszą jeździć koleją, firma Polregio ma gdzieś pasażerów i odwoływanie pociągów – nie z uwagi na jakiś wypadek, powódź czy śnieżycę albo ekstremalny mróz – to nic nowego. Podobne przygody ludzie przeżywają niemal codziennie.

To straszliwe dziadostwo, rzecz niespotykana nawet w komunie. Pan Bogdan jako młody człowiek jeździł w czasie studiów na zajęcia koleją, pamięta straszliwe spóźnienia, smutne, piętrowe, enerdowskie wagony i całą tę przaśność, ale żeby pociąg odwołano? Takiego czegoś nie było.

Z drugiej strony ogarnęła go taka myśl, że jego postrzeganie rzeczywistości jest niepełne, chwiejne i niedoskonałe. Wydaje mu się, że wszystko dookoła działa, jeśli nie dobrze, to w miarę dobrze. A tu proszę – pierwszy raz od wielu lat postanowił pojechać koleją i odwołali pociąg. Jak się okazuje, to normalka i nikogo oprócz niego to nie dziwi…

Przewijanie do góry
logo LCI Wydarzenia Lubuskie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.